Sezon 2025/26 dla Kamila Grabary był niezwykle chimeryczny. Z jednej strony bronił barw spadkowicza i przy tym jednoznacznie najsłabszej defensywy w Bundeslidze – Vfl Wolfsburga. Wielu broniło jednak Polaka, argumentując, iż za fatalne statystyki w obronie odpowiada linia defensywna, która dopuszczała rywali do tak wielu sytuacja, że nawet dobra dyspozycja Grabary na nic się nie zdała. Nie dziwi, więc decyzja 27-letniego bramkarza o odejściu do Juventusu Turyn. Jak dotąd bardzo dobrze spisuje się „jedynka” Juve – Guglielmo Vicario, stawiając Grabarę w niewdzięcznej roli rezerwowego bramkarza. Szansę na debiut były golkiper Liverpoolu otrzymał w pierwszej kolejce fazy ligowej Ligi Europy. Juventus zmierzył się w niej z holenderskim NEC Nijmegen. Grabara nie otrzymał od przeciwników wielu szans na wykazanie się umiejętnościami na linii, ale nie przeszkodziło mu to w wykazaniu się w nowej drużynie. W 9 minucie Polak zdecydował się na krosowe podanie przez całe boisko do wybiegającego na wolne pole Gonzaleza. Argentyńczyk w pierwsze tempo nie opanował futbolówki, ale sytuacje znacząco ułatwił mu vis-a-vis Grabary – Nikolas Polster, mijając się z piłką. W ten sposób przed pomocnikiem pozostała już jedynie pusta bramka.
𝐊𝐀𝐌𝐈𝐋 𝐆𝐑𝐀𝐁𝐀𝐑𝐀 Z ASYSTĄ! 🎯🇵🇱 9. MINUTA I JUVENTUS PROWADZI 1:0! ⚽️🔥
Nicolas Gonzalez otwiera wynik spotkania! 👏#UEL pic.twitter.com/moAfm8nrGL
— Polsat Sport (@polsatsport) September 17, 2026
Do końca spotkania Grabara spisywał się już bezbłędnie pewnie wyłapując wszystkie 3 strzały oddane w jego kierunku. Juventus zdeklasował przeciwnika kończąc strzelanie na 5 trafieniach.
Najlepsze plakaty tylko w GIGA SPORT!!!

