W niedzielę drużyna Realu Madryt zawitała w Santander, aby zmierzyć się z miejscowym Racingiem. Podopieczni Jose Mourinho rozegrali bardzo dobre spotkanie, już w pierwszych minutach nie pozostawiając gospodarzom nadziei na podebranie im punktów.
Po 21 minutach gry Królewscy prowadzili już 2 golami po trafieniach Kyliana Mbappe oraz Jude’a Bellinghama. Co ciekawe bramka Anglika była jego 50. golem w barwach Realu Madryt. Najbardziej efektowne było jednak następne trafienie w wykonaniu Yana Diomande, który wyszedł tego dnia w pierwszym składzie. Nowy nabytek Realu popisał się przepięknym uderzeniem z półwoleja w samo okno bramki przeciwnika. Ten gol jest kontynuacją świetnej passy skrzydłowego, który od kilku tygodni jest w bardzo dobrej dyspozycji. Od powrotu z przerwy reprezentacyjnej Iworyjczyk w 6 spotkaniach dla Realu zanotował aż 4 gole i 3 asysty. Są to doprawdy świetne statystyki, szczególnie biorąc pod uwagę, że jest to pierwszy sezon tego ledwie 19-letniego zawodnika.
𝐂𝐎 𝐙𝐀 𝐆𝐎𝐎𝐎𝐎𝐎𝐎𝐎𝐎𝐋!
Diomande z kolejnym niesamowitym trafieniem 😍
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/kfk01HK0fo https://t.co/BQooHTawCK
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) November 1, 2026
Trzeba przyznać, że Diomande z każdym meczem coraz bardziej przekonuje do siebie zarówno kibiców Realu, jak i samego Jose Mourinho. Teraz, gdy Portugalski szkoleniowiec daje skrzydłowemu więcej czasu na boisku z uwagi na zawieszenie Vinicusa, Diomande błyszczy na polu gry, zachwycając swoimi umiejętnościami w ataku. Czas pokaże jak Mourinho uda się pogodzić czas gry Viniego i Diomande. 19-latek wzbudza podziw swoją grą w ostatnich tygodniach, podczas gdy Brazylijczyk od początku sezonu jest kompletnie bez formy. Przy tak dobrej dyspozycji Iworyjczyka, Vinicus może mieć obawy co do swojego miejsca w składzie Los Blancos.
Więcej ciekawych tekstów w gazecie GIGA SPORT!!!

