Już dziś startują rozgrywki 2026-27 Ligi Europy, a w niej po raz pierwszy od trzech lat polskie drużyny. Jagiellonia Białystok rozpocznie swoje zmagania tego wieczora o 21:00 wyjazdowym starciem z Olympiakosem Pireus. Z kolei Lech dokładnie 24 godziny później również w roli gościa zmierzy się z przedstawicielem Premier League – Crystal Palace.
Dla „Jagi” będzie to pierwszy występ na tak wysokim szczeblu. Do tej pory historia podlaskiego klubu w europejskich pucharach ograniczała się do występów w niżej notowanej Lidze Konferencji. Reprezentant Ekstraklasy zdecydowanie nie jest stawiany w roli faworyta w tym spotkaniu. Wicemistrz Grecji od lat jest regularnym bywalcem na europejskich salonach. W zeszłym sezonie Olympiakos rywalizował w Lidze Mistrzów, z której odpadł na etapie 1/16 finału. Na takim poziomie na znacznie słabsze drużyny nie ma jednak co liczyć, więc aby grać w pucharach na wiosnę polskie drużyny muszą zbierać punkty nawet na tak trudnych wyjazdach.
Lecha nie czeka wcale łatwiejsze zadanie. Crystal Palace w zeszłym sezonie zajęło, co prawda dopiero 15 miejsce w Premier League. Awans do Europe League zagwarantował im jednak triumf Lidze Konferencji. Szansą „Kolejerza” mogą być ewentualne rotacje w składzie, do których przyzwyczaiły angielskie drużyny w fazie ligowej.
Obie drużyny czeka po 8 meczów w ramach fazy ligowej. Miejsce w czołowej ósemce zagwarantuje awans do 1/8 finału. Kolejne 16 zespołów zagra w dodatkowych barażach.
Wygraj koszulkę Haalanda! Szczegóły w GIGA Sporcie!

