Debiut toru Madring w F1!

-

- Reklama -

Niedzielny wyścig w Madrycie, przejdzie do historii Formuły 1 jako pierwszy w historii na ulicznym torze Madring. Po emocjonujących kwalifikacjach, w których Lando Norris wywalczył pole position, kibice liczyli na bezpośrednią walkę McLarena, Mercedesa i Red Bulla o zwycięstwo. Ostatecznie o losach rywalizacji w dużej mierze zdecydowała strategia.

Norris rozpoczął rywalizację z pierwszego pola, a obok niego ustawił się Kimi Antonelli. Z trzeciej pozycji ruszał Max Verstappen.

Norris szybko zaczął budować przewagę. Po kilkunastu okrążeniach prowadził już nad Antonellim o około 4,5 sekundy i wydawało się, że McLaren ma wszystko pod kontrolą.

- Reklama -

Kluczowy moment nastąpił po problemach Lance’a Strolla. Aston Martin zatrzymał się na torze, a sędziowie zdecydowali o wprowadzeniu wirtualnego samochodu bezpieczeństwa.

Mercedes i Red Bull błyskawicznie wykorzystały okazję. Antonelli, Verstappen i George Russell zjechali do alei serwisowej, podczas gdy Norris pozostał na torze. Brytyjczyk stracił w ten sposób ogromną część przewagi strategicznej.

Kiedy kierowca McLarena w końcu zjechał po nowe opony, dodatkowo stracił czas podczas postoju. Po powrocie na tor znalazł się dopiero na piątej pozycji.

Na prowadzeniu znalazł się Charles Leclerc, który zdecydował się na zupełnie inną strategię. Ferrari bardzo długo pozostawiało Monakijczyka na torze, licząc na kolejny samochód bezpieczeństwa.

- Reklama -

Leclerc przez długi czas utrzymywał się na pierwszym miejscu, ale jego strategia nie przyniosła oczekiwanego efektu. Ferrari wezwało go do boksu dopiero na 48 okrążeniu. Wtedy na czoło wysunął się Antonelli.

Ostatecznie Antonelli przekroczył linię mety jako pierwszy. Verstappen stracił do niego 4,351 sekundy, a Norris finiszował 5,089 sekundy za zwycięzcą.

Zwycięstwo w Madrycie umocniło Antonellego na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej. Włoch ma obecnie 292 punkty, a jego przewaga nad kolegą z Mercedesa, George’em Russellem, wynosi już 81 punktów. Trzecie miejsce zajmuje Lewis Hamilton z dorobkiem 191 punktów, a tuż za nim znajduje się Lando Norris – 186 punktów.

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

<