Michniewicz rozgoryczony po porażce Legii: „Dwóch kolejnych bramek można było uniknąć”

-

- Reklama -

Legia Warszawa przegrała 1:3 z Lechią Gdańsk w wyjazdowym meczu 10. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. To już piąta w tym sezonie porażka mistrzów Polski, którzy doskonale spisują się w Lidze Europy.

– Zagraliśmy słabe spotkanie i zasłużenie przegraliśmy ocenił po meczu trener Czesław Michniewicz. – Przyjdzie czas na analizę. Wczoraj przyjechaliśmy do Gdańsk po meczu z Leicester. Mieliśmy jeden wspólny trening w tym czasu. Mówiłem zawodnikom, że nie wygląda to dobrze. Było widać, że moi piłkarze mają „ciężkie „nogi. Czasu na regenerację było niewiele i ja to widziałem. Musieliśmy dokonać kilku zmian w składzie. Po przerwie wprowadziłem innych zawodników zmiany liczyłem na to, że zmieni to obraz gry. Chcieliśmy uporządkować grę i tworzyć więcej sytuacji. W pierwszej połowie popełnialiśmy dużo prostych błędów. Pierwszy gol to bardzo ładne trafienie z rzutu wolnego, ale dwóch kolejnych bramek absolutnie można było uniknąć. My mieliśmy jedną okazję, w której Lirim Kastrati wyszedł w dobrej sytuacji i mógł zagrywać do Mahira Emrelego. Tak się jednak nie stało. Oprócz tego nie przypominam sobie innej stuprocentowej sytuacji. Pojawiały się dośrodkowania, ale to było za mało. Nie chcę nic ujmować Lechii. Ciężko mówić o zaskoczeniu. Tak jak my nie zaskakujemy rywali w lidze, tak samo nie robią tego przeciwnicy. Czasami ktoś ma lepszy dzień, a ktoś gorszy. Lechia wykorzystała swoje sytuacje. Zagrali dobry mecz i zasłużenie wygrali – zakończyl trener Legii.

– Brak słów, by opisać co teraz czuję, co czuje cała drużyna. Kolejny mecz, w którym powinniśmy dać z siebie więcej. – nie krył rozgoryczenia portugalski pomocnik Legii, Rafael Lopes. – Sposób w jaki gramy w Europie jest inny niż sposób w jaki gramy w lidze. Musimy się tym zająć. Nie szukam wymówek. W tym meczu i w spotkaniu z Rakowem mieliśmy swoje sytuacje. W piłce nożnej czasem jedna sytuacja zmienia mecz. Jeszcze raz powiem jednak, że nie szukam wymówek. Musimy znaleźć rozwiązania. W Europie gramy dobrze, ale musimy zidentyfikować problem, który mamy w lidze. Wszyscy razem musimy wyjść z tej sytuacji. Legia nie może być w tym miejscu w tabeli.

- Reklama -

Nowy GIGA Sport już jest! Plakat Gwiazdy Legii w środku.

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Kto naprawdę jest numerem 1! Najnowszy GIGA SPORT już jest!!!

UWAGA! Najnowszy GIGA SPORT czeka na Was! Tym razem mamy dla Was aż trzy GIGA plakaty: Realu Madryt, FC Liverpool i Roberta Lewandowskiego!!! Do wygrania...