„Miałem u boku wielkiego anioła stróża” – twierdzi szwajcarski narciarz, który uległ ciężkiemu wypadkowi

-

- Reklama -

Szwajcarski narciarz Urs Kryenbuehl, który uległ groźnemu wypadkowi podczas zjazdu alpejskiego Pucharu Świata w Kitzbuehel, poinformował, że sezon dla niego już się skończył.

„No to ja mam już wakacje – napisał Szwajcar. „Choć brzmi to wyjątkowo źle, sezon dla mnie się skończył. Nie ulega wątpliwości, że upadając w Kitzbuehel, miałem u boku wielkiego anioła stróża – dodał pechowy narciarz.

Urs Kryenbuehl przy prędkości 146,7 km/h na uznawanej za najtrudniejszą na świecie trasie w Kutzbuehel, podczas ostatniego skoku stracił kontrolę nad nartami i bezwładnie prześlizgnął się kilkadziesiąt metrów. Nie dający znaków życia zawodnik został zabrany helikopterem do szpitala.

- Reklama -

Tam przeszedł badania, które wykazały, że doznał wstrząsu mózgu, zerwał więzadło w prawym kolanie oraz złamał obojczyk.

„Chciałbym podziękować wszystkim za życzenia powrotu do zdrowia i wiadomości. Współczucie jest ogromne – bardzo dziękuję!” – napisał zjazdowiec.

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Kto naprawdę jest numerem 1! Najnowszy GIGA SPORT już jest!!!

UWAGA! Najnowszy GIGA SPORT czeka na Was! Tym razem mamy dla Was aż trzy GIGA plakaty: Realu Madryt, FC Liverpool i Roberta Lewandowskiego!!! Do wygrania...