Legia walczy o szanse na ćwierćfinał FIBA Europe Cup

-

- Reklama -

W środę, 9 lutego o godz. 17:30 koszykarze Legii Warszawa zmierzą się z niemieckim medi Bayreuth w ramach rywalizacji w europejskich pucharach FIBA Europe Cup. Porażka Zielonych Kanonierów z ZZ Leiden skomplikowała sytuację w tabeli grupy I – teraz legioniści, aby zapewnić sobie awans do ćwierćfinału, muszą wygrać oba ostatnie mecze tego etapu rozgrywek.

Na początek podopieczni trenera Wojciecha Kamińskiego muszą zwyciężyć niemiecki medi Bayreuth, który jak dotąd nie wygrał żadnego z pięciu meczów, ale zapewne zrobi wszystko, aby wyrwać choćby jedną wygraną. Tym bardziej, że Niemcy w większości dotychczasowych meczów przegrywali nieznacznie. Z holenderskim Leiden przegrali różnicą pięciu i sześciu punktów, z Parmą Perm w ostatnich dniach przegrali sześcioma punktami, z Legią w pierwszym meczu różnicą siedmiu punktów, a trzeba pamiętać, że na pierwszym etapie rozgrywek, spisywali się znacznie lepiej – wówczas z bilansem 5-1 zwyciężyli w grupie A.

W Bundeslidze zespół plasuje się obecnie na pozycji dziesiątej z bilansem 9-10. Bayreuth spisuje się podobnie w meczach wyjazdowych, co na własnym parkiecie. Po meczu z Legią, który miał miejsce 23 stycznia, Niemcy ponieśli trzy kolejne porażki – najpierw w Leiden 93:98, następnie w Monachium z liderem BBL, Bayernem i później z Parmą-Parimatch Perm. Słabszą serię podopieczni Raoula Kornera przełamali dopiero w ostatnią sobotę, zwyciężając na własnym parkiecie sąsiada w tabeli – Hamburg Towers 90:71. W tym ostatnim spotkaniu gracze z Bayreuth bardzo skutecznie wykonywali rzuty z dystansu, trafiając 13/27 (48 procent skuteczności za 3), a także zdecydowanie przeważając na tablicach, czego efektem było znacznie więcej fauli przeciwników.

- Reklama -

W sobotnim meczu Bayreuth z Hamburg Towers, najlepsi w zespole rywala Legii byli Sacar Anim, który do 22 punktów dołożył 8 asyst, Martynas Sajus – zdobywca 21 punktów i 10 zbiórek oraz Terry Du’Aun Allen (17 pkt.). Niemcy musieli radzić sobie bez swojego najlepszego strzelca, Marcusa Thorntona. Thorntona zabraknie również w środowym meczu w Warszawie, a lista nieobecnych będzie znacznie dłuższa. Jak zapowiedział trener Korner, przeciwko Legii nie zagrają również Bastian Doreth, Andreas Seiferth, Philip Jalalpoor oraz Moritz Sanders. Dzięki temu na więcej minut mogą liczyć Christoph Würmseher (rzucający) oraz Johannes Krug (skrzydłowy).

Legia przegrała dwa ostatnie mecze, a szczególnie słabo wypadł stołeczny zespół w rywalizacji z Leiden, gdzie gra legionistów nie kleiła się zupełnie. O ile w pierwszej połowie udawało się utrzymywać dystans do rywali w zasięgu jednego rzutu (-2 do przerwy), to po zmianie stron, w ataku warszawianie popełniali stratę za stratą, oddawali rzuty zbyt wcześnie, a większość z nich była niecelna. Okazją do rehabilitacji był rozgrywany parę dni później mecz z Zastalem. W tym przypadku nie można legionistom odmówić zaangażowania i walki, ale w czwartej kwarcie prowadząc różnicą ośmiu punktów, i mając w posiadaniu piłkę, zabrakło chłodnej głowy. Zielonogórzanie dość szybko zniwelowali straty i dopiero rzut za trzy punkty Grzegorza Kulki w samej końcówce zapewnił drużynie dogrywkę. W niej wyraźnie lepsi okazali się gracze gości, którzy wykorzystali zmęczenie Zielonych Kanonierów, wymuszali przewinienia, a następnie trafiali rzuty wolne, co tego dnia było bolączką Legii.

Bayreuth w rozgrywkach FIBA Europe Cup traci średnio o 10 punktów więcej od Legii – 82,5, biorąc pod uwagę wszystkie mecze, z kwalifikacjami do Ligi Mistrzów włącznie. W meczu w Bayreuth świetnie dysponowany był Muhammad-Ali Abdur-Rahkman, zdobywca 31 punktów (7 trafień za trzy punkty), z kolei w drużynie rywali 22 punkty zdobył Allen.

Dla niemieckiej drużyny będzie to ostatnie spotkanie w tej edycji FIBA Europe Cup. Legia zwyciężając, przedłuży swoje szanse na wyjście z grupy. Wówczas o awansie z drugiego miejsca zdecyduje bezpośredni mecz Parmy Perm z Legią, który zaplanowano na kolejny wtorek, 15 lutego. Spotkanie z Bayreuth rozpocznie się o godzinie 17:30 w hali OSiR Bemowo i będzie na żywo transmitowane w TVP Sport, online na stronie sport.tvp.pl oraz w aplikacji mobilnej TVP Sport i Smart TV. Bilety nabywać można na platformie legiakosz.abilet.pl, a w dniu meczu sprzedaż prowadzona będzie również od godziny 16:00 w kasie hali.

- Reklama -

Najnowszy GIGA Sport już w sprzedaży!

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Kto naprawdę jest numerem 1! Najnowszy GIGA SPORT już jest!!!

UWAGA! Najnowszy GIGA SPORT czeka na Was! Tym razem mamy dla Was aż trzy GIGA plakaty: Realu Madryt, FC Liverpool i Roberta Lewandowskiego!!! Do wygrania...