Hurkacz zarabia miliony i spełnia dziecięce marzenia

-

- Reklama -

Hubert Hurkacz po raz pierwszy w historii awansował do tunieju Masters w Turynie i zgarnął kolejną wielką premię finansową. 24-letni tenisista z Wrocławia jest już jednym z najbogatszych polskich sportowców.

Hubert pochodzi i mieszka nadal we Wrocławiu. Ojcem tenisisty jest Krzysztof Hurkacz. Gdy urodził się Hubert jego ojciec grał w piłkę wodną. Miłością do basenu zaraził również syna. Mama Hubert, Zofia wprowadziłą z kolei syna w świat tenisa. Jest medalistką mistrzostw Polski.

Pierwsze wielkie pieniądze 24-letni Hubert Hurkacz zarobił za występ w wielkoszlemowym Wimbledonie (1,575 mln zł). Skromny chłopak z Wrocławia systematycznie pnie się po szczeblach w światowej hierarchii tenisa i wystąpi w kończącym sezon tenisowym Masters w Turynie. To jego największy sukces w karierze.

- Reklama -

Pierwszy turniej rangi ATP Polak wygrał jeszcze przed pandemią – 24 sierpnia 2019 r. triumfował w Winston-Salem po wygranej w finale z Francuzem Benoitem Paire’em. 13 stycznia tego roku zwyciężył w imprezie w Delray Beach, ale szacunek kibiców i ekspertów przyniósł mu triumf w turnieju wysokiej rangi (ATP Tour Masters 1000) w Miami, gdzie wygrał w finale z Włochem Sinnerem.

Polak zarobił już w sumie na korcie tenisowym 4,5 miliona dolarów z samych nagród turniejowych cyklu ATP. Wygrał w karierze cztery turnieje singlowe.

Hubert Hurkacz ma dwa źródła zarobku: nagrody turniejowe i kontrakty sponsorskie z polskimi firmami. Tenisista płaci podatki od nagród w tych krajach, w których rozgrywane są imprezy tenisowe. Organizatorzy turniejów wypłacają tenisistom kwotę potrąconą o zaliczkę na podatek dochodowy według regulacji danego kraju. Tymczasem podatki od umów sponsorskich Hurkacz płaci nadal w Polsce, wedle naszego prawa podatkowego.

Polski tenisista ma od kilku miesięcy dwie bazy treningowe. Jedna znajduje się w Saddlebrook na Florydzie, a druga w Monako. Hubert w sezonie rozgrywa około 32 turniejów, co zajmuje mu 32 tygodnie. Do tego trzeba doliczyć kilka tygodni okresu przygotowawczego przed sezonem na kortach twardych, drugi okres przygotowawczy przed imprezami rozgrywanymi na ziemi i na trawie. Tydzień lub dwa spędza też zwykle w Tatrach na treningach wytrzymałościowych. Za granicą przebywa więc średnio przez 46 tygodni w roku.

- Reklama -

Hurkacz nie przywiązuje dużej wagi do zarabianych pieniędzy i nie lubi o nich rozmawiać. Bardzo też chroni swoja prywatność. Wiadomo jednak, że wielką pasją polskiego tenisisty są szybkie samochody. Nic więc dziwnego, że niedawno pochwalił się jednym z najszybszych samochodów na świecie – McLarenem 720S Coupe.

McLaren 720S Coupe to jeden z najszybszych samochodów produkowanych seryjnie na świecie. Czterolitrowy silnik V8 twin-turbo generuje 720 KM i rozpędza McLarena 720S do setki w 2,9 s! Prędkość maksymalna wynosi aż 341 km/h. W Polsce ten model kosztuje ponad 1,3 mln zł.

Hubert Hurkacz w tym roku nawiązał współpracę z McLarenem – producentem superszybkich samochodów. Polski tenisista jest jednym z ambasadorów brytyjskiej marki i nie ukrywa, że to dla niego spełnienie dziecięcych marzeń.

Polak po Stanach Zjednoczonych porusza się w modelu 720S – taki sam samochód ma w Polsce. Wybrał żółty kolor i często chwali się autem na swoich social mediach. – To na prawdę spełnienie dziecięcych marzeń – powiedział zadowolony Hubi.

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Kto naprawdę jest numerem 1! Najnowszy GIGA SPORT już jest!!!

UWAGA! Najnowszy GIGA SPORT czeka na Was! Tym razem mamy dla Was aż trzy GIGA plakaty: Realu Madryt, FC Liverpool i Roberta Lewandowskiego!!! Do wygrania...