- Reklama -
SIG Strasbourg pokonał Legię Warszawa 100:62 (21:15, 26:18, 28:17, 25:12) w pierwszej kolejce fazy grupowej Koszykarskiej Ligi Mistrzów.
Początek spotkania należał do gospodarzy. Po punktach Abdoulaye N’Doye’a i Jaylena Handsa SIG Strasbourg prowadził 6:2. Po stronie Legii odpowiadał Arguster Daniels, który kolejną indywidualną akcją zmniejszył stratę do dwóch punktów. Po czterech minutach gry Strasbourg prowadził już różnicą pięciu punktów po trafieniu Sama Alajikiego. Heiko Rannula poprosił wówczas o czas.
Po krótkiej przerwie gra toczyła się punkt za punkt, a gospodarze utrzymywali czteropunktową przewagę. Legioniści próbowali odrabiać straty dzięki trafieniom Jakuba Andrzejewskiego i Wojciecha Tomaszewskiego, lecz Strasbourg odpowiadał skutecznymi akcjami. Ostatnie punkty w pierwszej kwarcie zdobył Ben Gregg, trafiając zza łuku. Po dziesięciu minutach Legia przegrywała 15:21.
Legioniści ruszyli do odrabiania strat już w pierwszych akcjach drugiej kwarty. Najpierw zza łuku trafił Jakub Andrzejewski, a następnie dwa punkty dołożył Kristers Zoriks. Przewaga gospodarzy stopniała do jednego punktu, więc trener SIG Strasbourg, Janis Gailitis, poprosił o czas. Przerwa nie zatrzymała Legionistów. Michał Kolenda wykorzystał dwa rzuty wolne i Warszawianie po raz pierwszy w meczu objęli prowadzenie 24:23. Strasbourg szybko odpowiedział. Po punktach Justina McKoya i Abdoulaye N’Doye’a oraz trójce Bena Gregga gospodarze prowadzili 31:24. Legia miała w tym fragmencie problemy ze zdobywaniem punktów, a rywale powiększali przewagę. Po akcji Jaylena Handsa zakończonej dodatkowym rzutem wolnym różnica wzrosła do 15 punktów (44:29). W końcówce Markus Ilver trafił za trzy i wykorzystał rzut wolny, zdobywając dla Legii cztery punkty w jednej akcji. Ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy: Ben Gregg trafił zza łuku równo z syreną kończącą pierwszą połowę. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Strasbourga 47:33. Po przerwie obraz gry się nie zmienił. Gospodarze utrzymywali około piętnastopunktową przewagę, którą Jaylen Hands powiększył do 16 punktów celnym rzutem wolnym. Michał Kolenda odpowiedział pierwszymi w tym meczu punktami z gry. Chwilę później Hands trafił zza łuku, a po stracie Legii dołożył kolejne dwa punkty. Po czterech minutach trzeciej kwarty Strasbourg prowadził 59:40. Następnie zapunktował Tymu Chenery i przewaga gospodarzy wzrosła do 21 punktów. Heiko Rannula poprosił wówczas o czas. Przerwa nie odmieniła przebiegu spotkania. Gospodarze nadal powiększali przewagę, a Sam Alajiki i Tymu Chenery dołożyli po dwa punkty. Strasbourg prowadził już 73:48. Ostatnie punkty w tej kwarcie zdobył Neftali Difuidi. Przed decydującą odsłoną Legia przegrywała 50:75. W ostatniej kwarcie gospodarze nadal powiększali przewagę. Ben Gregg trafił zza łuku, po czym Strasbourg prowadził już różnicą 30 punktów. W kolejnych minutach punktowali między innymi Sam Alajiki i Tymu Chenery, a strata Legii wzrosła do 36 punktów (57:93). Ostatnie punkty w meczu zdobył Justin McKoy, który po zbiórce w ataku dorzucił dwa punkty. SIG Strasbourg wygrał z Legią Warszawa 100:62. SIG Strasbourg: Ben Gregg 19 (5), Abdoulaye N’Doye 15 (1), Jaylen Hands 15 (1), Tymu Chenery 13 (1), Justin McKoy 11 (1), Sam Alajiki 10, Maxence Lemoine 9 (1), William Pfister 4, Neftali Difuidi 4, Yenge Diangitukwa 0, Miguell Nguidjol 0 Trener: Janis Gailitis Legia Warszawa: Kristers Zoriks 13 (1), Arguster Daniels 12 (1), Markus Ilver 11 (2), Zach Freemantle 9 (1), Jakub Andrzejewski 7 (1), Wojciech Tomaszewski 4, Michał Kolenda 4, Kuba Piśla 2, György Golomán 0, Błażej Czapla 0, Mathieu Wojciechowski –, Dawid Niedziałkowski – Trener: Heiko Rannula Łapcie koszulkę Kyliana Mbappe i książki Neymara!!!Kibice @LegiaKosz dzisiaj na poziomie ligii mistrzów. Brawo super robota cały mecz 👏💪🇭🇺🏀 Porażka bolesna ale to dopiero pierwszy mecz i na pewno będziemy walczyć 👊 🎥 @Bodziach_LL https://t.co/ffB7jbWxuL
— Jarek Jankowski (@JJ1916JJ) October 6, 2026
Październikowe wydanie GIGA Sportu już dostępne!!!

- Reklama -
