Znamy kolejnego ćwierćfinalistę brytyjskiego EFL Cup. Na kultowym Anfield Liverpool podjął ekipę Chelsea, gdzie o awansie musiał zadecydować konkurs rzutów karnych. Na tym etapie turnieju do konkursu jedenastek przystępuje się bez dogrywki, więc po 90 minutach zaciętej gry, kiedy na tablicy wyników widniał rezultat 1:1 drużyny przystąpiły do karnych. Co ciekawe, obie bramki w regulaminowym czasie gry również były strzelone z wapna. W 40. minucie na prowadzenie przyjezdnych wyprowadził Morgan Rogers. Następnie ledwie 3 minuty później wynik wyrównał Cody Gakpo, również nie marnując swojej jedenastki.
Ostatecznie konkurs karnych został rozstrzygnięty w 8. rundzie. O przegranej gości przesądził strzał Wesleya Fofany, który kompletnie zepsuł swojego karnego posyłając piłkę wysoko nad poprzeczką. Francuz zapewne jeszcze długo będzie mieć na sumieniu tę jedenastkę, gdyż łagodnie mówiąc nie był to najlepszy strzał w jego karierze.
GDZIEŻ TO POLECIAŁO? 🫣
Liverpool wyeliminował Chelsea z Carabao Cup po szalonym konkursie rzutów karnych! https://t.co/lId3BLD6Km
— TVP SPORT (@sport_tvppl) October 28, 2026
Tym samym Chelsea żegna się z turniejem, a także przedłuża swoją czarną serię na stadionie The Reds. Anfield nie jest ulubionym obiektem Londyńczyków. Ostatnie zwycięstwo The Blues odnieśli tam w 2021 roku. Liverpool melduje się za to w 1/4 finału turnieju, gdzie 13 grudnia zmierzy się z Bournemouth. Podopieczni Andoniego Iraoli mogą spodziewać się ciężkiego spotkania, gdyż Wisienki są ostatnio w bardzo dobrej dyspozycji. Drużyna z Vitality Stadium po czwartkowej wygranej z Aston Villą ma za sobą fenomenalną serię 3 spotkań z rzędu wygranych wynikiem 3:0.
Najlepsze plakaty tylko w GIGA SPORT!!!

