Uchodzący w Polsce za eksperta od LaLiga, autor wielu książek o futbolu Leszek Orłowski uważa, że nie można wykluczyć takiego scenariusza, iż w styczniu Robert Lewandowski będzie grał w USA lub Arabii Saudyjskiej (te słowa padły w publicystycznym programie „LaLigaBonita”) – w zależności od swoich preferencji.
To pewne, że czarne chmury zbierają się nad „Lewym”. Nie ma już wyrozumiałości wobec jego nieudanej gry w hiszpańskich mediach.
Robert Lewandowski wszedł w ten sezon z formą pomundialową, a przypomnijmy, że właśnie po turnieju w Katarze przez kilka miesięcy męczył siebie i kibiców Barcelony swoją grą.
Fani są bezlitośni, na X-ie ktoś zamieścił filmik, który dowodzi, że Polak ma problem z przyjęciem piłki, z grą na jeden kontakt, z futbolowym elementarzem, rywale sobie z nim radzą coraz częściej bez większego problemu, z zadziwiającą łatwością. Oto ten materiał, który może przerażać fanów Barcy:
Robert Lewandowski skończył 35 lat, upływ czasu jest zauważalny, mimo że ten zawodnik, jak wiemy, ma obsesję doskonałości i dba o każdy detal jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne, kwestie dotyczące indywidualnego treningu, abstrahując od zajęć z drużyną, w które przecież także wkłada maksymalny wysiłek.
Natury się nie oszuka? Zapewne tak. Wkrótce do Barcelony trafi znakomity brazylijski napastnik młodej generacji Vitor Roque. To on może być przyszłością Blaugrany w linii ataku, póki co na szpicy ustawicznie zawodzi Robert Lewandowski, który już nie może liczyć na to, że wiele osób w Hiszpanii stanie w jego obronie.
Czytaj w GIGA Sport!!!

