„Aniołowie o brudnych twarzach”, taki wizerunek Argentyńczyków wykreował Jonathan Wilson, brytyjski historyk futbolu i publicysta, autor wielu książek piłkarskich. Wczoraj Chimy Avila, napastnik Osasuny Pampeluna, dowiódł w meczu Los Rojillos z Athletikiem Bilbao, że jest właśnie takim graczem, który czasami przesadza z agresją, a jego chamstwo nie jest racjonalne.
Avila jest futbolowym recydywistą. Ma wizerunek wojownika, który jest niezłomny i oddany bez reszty Osasunie, jednakowoż czasami ma problemy w sferze mentalnej, co przejawia się w absurdalnych, pełnych niezwykłej agresji faulach. Wczoraj obejrzał czerwoną kartkę w meczu z Athletikiem. Sfaulował brutalnie Berenguera (niestety nie możemy Państwu pokazać tego faulu, ponieważ materiały Movistar nie są dostępne w Polsce):
Nawet trener Osasuny przyznał po meczu, że ta akcja nie miała sensu i to nie był pierwszy raz, gdy Chimy Avila postradał zmysły na boisku. Oto dwa dowody:
Czytaj w GIGA Sport!!!

