Już 25 września reprezentacja Polski rozpocznie rywalizację w nowej edycji Ligi Narodów UEFA. Na PGE Narodowym w Warszawie biało-czerwoni zmierzą się z Bośnią i Hercegowiną. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 20:45. Dla obu zespołów będzie to pierwszy mecz w grupie B4, w której znalazły się również Szwecja i Rumunia.
Polacy przystępują do nowej edycji Ligi Narodów po zmianach i z nowym selekcjonerem. Kadrę prowadzi Jan Urban, który na wrześniowe i październikowe spotkania powołał zawodników mających rywalizować nie tylko z Bośnią i Hercegowiną, ale także ze Szwecją i Rumunią.
Bośnia i Hercegowina ma za sobą występ na mistrzostwach świata w 2026 roku. Drużyna dotarła do fazy pucharowej, gdzie przegrała ze Stanami Zjednoczonymi 0:2. Wcześniej pokonała Katar 3:1.
Reprezentanci Bośni w wywiadach podkreślają, że mają za sobą udany mundial i będą chcieli udowodnić, że awans do fazy pucharowej nie był przypadkiem. Tym samym uważają się za lekkiego faworyta w spotkaniu. Jednak wiedzą, że Polacy mają mocną kadrę, przewagę własnego boiska, a spotkanie może być bardzo wyrównane.
Historia bezpośrednich spotkań przemawia na korzyść Polaków. Obie reprezentacje mierzyły się ostatnio w Lidze Narodów w 2020 roku. Wówczas Polska wygrała w 2:1, a w rewanżu zwyciężyła aż 3:0. Ostatnie pięć spotkań tych drużyn również nie przyniosło Polakom porażki. W grudniu 2007 roku wygrali 1:0, trzy lata później padł remis 2:2, a w 2011 roku Polska ponownie zwyciężyła 1:0.
Piątkowe spotkanie będzie pierwszym bezpośrednim starciem obu zespołów po kilkuletniej przerwie, a od ich poprzednich pojedynków zmieniły się zarówno kadry, jak i sytuacja obu reprezentacji.
W kadrze Jana Urbana znalazł się między innymi Robert Lewandowski, który został powołany na wrześniowe mecze Ligi Narodów.
Po spotkaniu z Bośnią już 28 września czeka ich wyjazdowy mecz ze Szwecją. Następnie 2 października Polska podejmie Rumunię, a trzy dni później zagra z Bośnią i Hercegowiną.
