Wtorek może być bardzo ważnym dniem dla przyszłości klubu FC Barcelona. Robert Lewandowski nie ukrywa, że liczy na to, że będzie mógł wkrótce grać w jednej drużynie z Leo Messim. Ale rzecz w tym, że tego dnia saudyjski klub Al-Hilal planuje ogłosić Messiego jako swojego piłkarza. Wtedy może rozstrzygnąć się przyszłość wybitnego piłkarza, to ma być sądny dzień.
Smaczku sprawie dodaje fakt, że właśnie dopiero we wtorek LaLiga może zaakceptować plan finansowy Barcelony na następny sezon. A to jest konieczne, by klub mógł zacząć funkcjonować na rynku transferowym i dokonywać realnych wzmocnień.
Ta opieszałość władz ligi hiszpańskiej jest odbierana przez wielu jako wręcz złośliwość. Barcelona dotąd dążyła do powstania Superligi, co byłoby niekorzystne dla rozgrywek LaLiga. Władze Barcy wykonały wiele ruchów, które niepokoją szefostwo rozgrywek ligowych za Pirenejami.
Starcie prezesów
Barcelona nie chciała zgodzić się na deal z funduszem CVC chociażby. A zatem czy LaLiga sprawi, że Barca poniesie porażkę w sprawie przyszłości Messiego, a konkretnie jego powrotu na Camp Nou? Wiele na to wskazuje. Prezes Barcy Joan Laporta jest skonfliktowany z szefem ligi Javierem Tebasem, choć ostatnio rozmawiali, by obniżyć napięcie w tych relacjach.
Saudyjski rozmach
Al-Hilal to saudyjski klub, który może liczyć także na pomoc władz państwowych. Przypomnijmy, że Arabia Saudyjska marzy o organizacji mundialu. A już od ładnych paru lat intensywnie działa w futbolu, by poprawić swoją reputację na świecie. Gości u siebie także piłkarzy z LaLiga, w minionym sezonie Barcelona zdobyła w Rijadzie Superpuchar Hiszpanii.
Messi ambasador
Mało tego, inwestorzy z tego kraju przejęli władze w angielskim klubie Newcastle United i doprowadzili tę drużynę do Ligi Mistrzów. A Leo Messi w 2022 roku został mianowany ambasadorem turystyki w Arabii Saudyjskiej na zasadzie płatnej współpracy. Ma już dobre relacje z tym państwem, które łamie prawa człowieka. Saudyjska publiczność liczy na to, że wkrótce zobaczy u siebie starcia Messiego z Cristiano Ronaldo.
A w Barcelonie dominuje niepokój, bo saudyjski przeciwnik w walce o pozyskanie Messiego, jest naprawdę mocnym graczem.
Czytaj w GIGA Sport!!!

