Już we wtorek na Stadionie Narodowym w Warszawie Raków Częstochowa po raz trzeci z rzędu zagra w finale Fortuna Pucharu Polski. Poprzednie dwa z Arką Gdynia i Lechem Poznań kończyły się jego sukcesem, teraz będzie musiał zmierzyć się ze wspieraną przez dziesiątki tysięcy kibiców Legią Warszawa.
Legioniści mają szansę na dwudziesty triumf w rozgrywkach pucharowych, ale po raz ostatni wygrali je w 2018 roku. Potem już nawet nie docierali do finału, a dwukrotnie na drodze stawał im Raków.
– Będziemy dążyć, by zdobyć Puchar Polski po raz trzeci. Tym bardziej, że wreszcie finał będzie mieć taką oprawę i atmosferę, na jaką zasługuje. Przypomnę, że nasz pierwszy finał graliśmy jeszcze w pandemii w Lublinie bez kibiców. Drugi, już na Narodowym, bez kibiców Lecha. Teraz wszystko wskazuje, że nic nie stanie na przeszkodzie, by finał został rozegrany przy komplecie publiczności, w takich warunkach i okolicznościach, by stać się świętem polskiej piłki. Dla nas to duże wyzwanie, ale zawodnicy są dobrze przygotowani i zrobią wszystko by wygrać. Myślę, że czeka nas ciekawe widowisko – zapowiedział trener Rakowa, Marek Papszun.
– Jeżeli jutro wygramy, to będę szczęśliwy. Po porażce będę wściekły. Nie będzie to jednak miało wpływu na moje pozostanie bądź odejście z Legii. Tę decyzję podejmę z rodziną. Nie zaprzątam sobie głowy żadnymi plotkami. Jestem skoncentrowany razem z drużyną. Myślimy tylko o finale. Wiemy, że większość kibiców będzie po naszej stronie. To mnie napędza do działania. W Polsce taka atmosfera i taki doping możliwy jest tylko w Legii Warszawa. Lepiej żebyśmy jutro wygrali, bo bardzo nie lubię przegrywać. To dla mnie pierwszy finał w Legii. Razem z drużyną znamy stawkę tej rywalizacji. Czuję się bardzo dobrze, jestem zmotywowany. Raków to bardzo dobra drużyna, szanujemy ich, ale zdajemy sobie sprawę z naszej siły. Każdy z finałów w mojej karierze był inny. W Izraelu nie było publiczności ze względu na pandemię. Jutro będzie wpierać nas olbrzymia rzesza kibiców. To dodatkowy element do motywacji. Jest to tak naprawdę ciężkie do wyjaśnienia, gdy nie jesteś piłkarzem. To po prostu trzeba poczuć na własnej skórze – powiedział kapitan Legii Joshue.
Finał Fortuna Pucharu Polski już we wtorek od godz. 16:00
Koszulka Lewego prosto z Barcelony TYLKO w najnowszym GIGA Sporcie!!!
Musisz GO mieć!

