Chwalińska urodziła się niespełna sześć miesięcy po Idze Świątek. W czasach juniorskich ich drogi były mocno związane, a przyjaciółkami są do dziś. W 2017 roku dotarły wspólnie do finału debla w juniorskim Australian Open.
Chwalińska podkreśla, że lepszą grę umożliwia jej praca, jaką wykonuje w zakresie przygotowania fizycznego. Od roku pomaga jej w tym Maciej Ryszczuk, odpowiadający za ten sam aspekt w zespole Świątek.
– Pierwsze co zrobiliśmy, to zmniejszyliśmy objętość treningów. Troszeczkę odjęliśmy debla na turniejach, żeby mogła się skupić tylko na singlu – zdradził Ryszczuk, który po odpadnięciu Świątek został z Chwalińską w Paryżu.
Jej przygotowanie fizyczne wzbudza szacunek, bo w stolicy Francji rozegrała już dziewięć meczów. Wszystko przez to, że musiała przebijać się przez trzystopniowe kwalifikacje.
Polka, trenowana przez Czecha Jaroslava Machovsky’ego, w turnieju głównym sprawiała niespodziankę za niespodzianką. W 1. rundzie wygrała z mistrzynią olimpijską Chinką Qinwen Zheng 6:4, 6:0, a następnie w takim samym stosunku z rozstawioną z numerem 23. Belgijką Elise Mertens. W 3. rundzie pokonała Greczynkę Marię Sakkari 1:6, 6:3, 6:2, w 1/8 finału Francuzkę Diane Parry 6:3, 6:2, w ćwierćfinale Rosjankę Annę Kalinską 7:6 (7-3), 6:3, a w półfinale jej rodaczkę Dianę Sznajder 7:6 (7-4), 6:4.
O ile zdrowie wcześniej nie było mocną stroną Chwalińskiej, to zawsze imponowała umiejętnościami technicznymi. W Paryżu doceniana jest jej tenisowa inteligencja i kombinacyjna gra, bogata w dropszoty i loby.
Chwalińska została czwartą polską tenisistką, która zameldowała się w wielkoszlemowym finale singla po Jadwidze Jędrzejowskiej, Agnieszce Radwańskiej i Świątek.
Powrót królowej w najnowszym GIGA Sporcie!
Nowy GIGA Sport już w sprzedaży!!!~ A w nim m.in. GIGA plakaty Arsenalu i PSG!
Do wygrania prezenty prosto z mundialu: GIGA telefon i koszulka mistrzów świata!!!

Musisz GO mieć!!!
