30 maja, oczy piłkarskiego świata zwrócą się na Budapeszt. Punktualnie o godz. 18:00 na Puskas Arenie rozpocznie się wielki finał UEFA Champions League w sezonie 2025/26, w którym Paris Saint-Germain zmierzy się z Arsenalem FC. Obrońcy tytułu z Paryża staną przed szansą potwierdzenia swojej europejskiej dominacji, a Kanonierzy powalczą o pierwszy triumf w najważniejszych klubowych rozgrywkach Starego Kontynentu.
Paris Saint-Germain dotarł do finału po kampanii pełnej ofensywnego rozmachu, dramatów i wielkich zwycięstw. Paryżanie rozegrali przed finałem 16 spotkań, notując bilans 10 zwycięstw, 4 remisów i 2 porażek. Imponujący jest przede wszystkim ich stosunek bramkowy – 44 gole strzelone i 22 stracone. To drużyna, która w tej edycji rozgrywek potrafiła zachwycać rozmachem, tempem i bezwzględnością pod bramką rywali.
W fazie pucharowej mistrzowie Francji musieli przejść dłuższą drogę. Najpierw po emocjonującym dwumeczu wyeliminowali AS Monaco, wygrywając 5:4 w dwumeczu. Później rozbili Chelsea aż 8:2, w ćwierćfinale nie dali większych szans Liverpoolowi, zwyciężając 4:0, a w półfinale stworzyli z Bayernem Monachium prawdziwy spektakl. Po szalonym 5:4 w Paryżu i remisie 1:1 w rewanżu awansowali do finału wynikiem 6:5 w dwumeczu.
Arsenal FC do tej pory był zdecydowanie najlepszą drużyną tegorocznej edycji UEFA Champions League. Kanonierzy są niepokonani – ich bilans przed finałem to 11 zwycięstw, 3 remisy i ani jednej porażki. Londyńczycy zdobyli 29 bramek, stracili tylko 6 i zachowali aż 9 czystych kont. To liczby, które pokazują zespół dojrzały, zdyscyplinowany i gotowy na największy sukces w historii klubu.
Drużyna Mikela Artety była perfekcyjna już w fazie ligowej, kończąc ją z kompletem zwycięstw. W fazie pucharowej Arsenal wyeliminował Bayer Leverkusen, wygrywając 3:1 w dwumeczu, następnie pokonał Sporting CP 1:0, a w półfinale okazał się lepszy od Atletico Madryt. Po remisie 1:1 w Hiszpanii, na Emirates Stadium wystarczyło jedno trafienie, by Londyńczycy mogli rozpocząć świętowanie awansu do wielkiego finału.
Finał UEFA Champions League z udziałem dwóch nowych mistrzów
Sobotni finał będzie także starciem dwóch mistrzów krajowych. Paris Saint-Germain po raz piąty z rzędu sięgnął po mistrzostwo Francji, a Arsenal FC po 22 latach odzyskał tytuł mistrza Anglii. Oba kluby mają więc szansę zakończyć sezon ligowo-europejskim dubletem.
Paryżanie w obecnym sezonie mają już w dorobku nie tylko mistrzostwo Ligue 1, ale także Superpuchar Francji, Superpuchar UEFA oraz Puchar Interkontynentalny FIFA. Nie obronili jednak Pucharu Francji, z którego odpadli wcześniej. Arsenal także nie sięgnął po krajowe puchary – w FA Cup zakończył udział na ćwierćfinale, a w Pucharze Ligi Angielskiej dotarł do finału, w którym musiał uznać wyższość Manchesteru City. Dlatego dla Kanonierów Budapeszt jest nie tylko finałem Ligi Mistrzów UEFA, ale także szansą na domknięcie najlepszego sezonu od czasów „The Invincibles”.
Gwiazdy, gole i znaki zapytania
Najlepszym strzelcem Paris Saint-Germain w obecnej edycji UEFA Champions League jest Khvicha Kvaratskhelia, który zdobył już 10 bramek i był jedną z największych postaci całych rozgrywek. Za nim znajduje się Ousmane Dembélé z 7 golami. Po stronie Arsenalu najskuteczniejszy jest Gabriel Martinelli, autor 6 trafień. Ważną postacią ofensywy pozostaje również Viktor Gyökeres, który strzelił 5 goli.
Sytuacja kadrowa obu finalistów dodaje finałowi kolejnego napięcia. W PSG najwięcej uwagi przyciąga stan zdrowia Ousmane’a Dembélé i Achrafa Hakimiego, którzy walczą o pełną gotowość na najważniejszy mecz sezonu. W Arsenalu zabraknie Bena White’a, a sztab Mikela Artety monitoruje sytuację Jurriena Timbera oraz Noniego Madueke. Dobrą informacją dla Kanonierów jest natomiast powrót do zdrowia Mikela Merino. Żadna z drużyn nie ma zawodników zawieszonych za kartki.
Nowy GIGA Sport już w sprzedaży!!!~ A w nim m.in. GIGA plakaty Arsenalu i PSG!
Do wygrania prezenty prosto z mundialu: GIGA telefon i koszulka mistrzów świata!!!

