Wątpliwości wokół strzelca gola z ostatniego klasyku

-

- Reklama -
Może być zdjęciem przedstawiającym 2 osoby, ludzie grający w futbol amerykański i na świeżym powietrzu
Ferran Torres w starciu z Hugo Mallo (fot. Facebook Ferrana Torresa, https://www.facebook.com/photo/?fbid=186374870586328&set=pcb.186374900586325)

Ferran Torres kilka miesięcy temu był jednym z bohaterów ostatniego El Clasico w LaLiga. Barcelona rozbiła Real Madryt na Santiago Bernabeu 4:0, a trzeciego gola strzelił wtedy właśnie ten zawodnik. Zwykli kibice wątpią w jego umiejętności coraz bardziej, natomiast w obronę biorą Ferrana koneserzy taktyki, którzy uważają, że liczba goli i asyst nie musi być najważniejsza w jego grze.

Wydano na niego bardzo dużo

To był grudzień 2021 roku. Wtedy Barcelona sfinalizowała transfer, który ogłoszono z pompą. To naturalne, zważywszy, że aby do transakcji doszło, trzeba było zdecydować się na wydatek rzędu 55 milionów euro. Pep Guardiola nie stawał okoniem w sprawie przyszłości Ferrana, gdyż uznał, że skoro zawodnik chce zmienić otoczenie, to nie należy trzymać go za wszelką cenę w Manchesterze. Guardiola uważa, że w futbolu ma zastosowanie zasada „z niewolnika nie ma pracownika” (podobnie postąpił z Erikiem Garcią, gdy zgłosiła się po niego Barca, to analogiczna historia). Ferra opuścił więc City i przeniósł się do Barcelony. Związał się z Barcą do 2027 roku.

- Reklama -

Jest inteligentny, ale zatracił znakomitą skuteczność

Ferran zachwycił trenera Barcelony inteligencją taktyczną, także uniwersalnością, bo chociaż w zasadzie od początku grał na lewym skrzydle w drużynie Xaviego (kibice Barcelony przyzwyczaili się do tego ustawienia), to wcześniej w Valencii chociażby często obsadzał drugą flankę, a w City, gdy nie było klasycznego napastnika, Ferran mógł odgrywać rolę fałszywej dziewiątki. Szeroka kadra Manchesteru City jednak sprawiała, że Torres musiał pogodzić się z ograniczoną liczbą minut w drużynie Pepa Guardioli, a Barcelona wydawała się kuszącą opcją dla zawodnika wciąż młodego, który jednak pokazał już ile potrafi. Był najlepszym strzelcem reprezentacji Hiszpanii w 2021 roku, a ma 22 lata. Ale największy popis dał już w 2020, kiedy to wbił trzy gole Niemcom, przyczyniając się do efektownej wygranej 6:0.

Fory u Enrique, gorzej u Xaviego

Teraz jednak nie wiedzie mu się zbyt dobrze, i to delikatnie mówiąc. O ile Luis Enrique, mający od dłuższego czasu różne kaprysy jeśli chodzi o wybory personalne w kadrze, stawiał na Ferrana w Lidze Narodów (zaczął w podstawowym składzie niedawne mecze ze Szwajcarią i Portugalią), to w klubie już takiego zaufania do niego nie ma. Znamienne, że gdy Barcelona męczyła się w Mediolanie, zawodzili skrzydłowi, to Xavi posłał na boisko jeśli chodzi o skrzydłowych Ansu Fatiego (dodajmy, że on nie jest w optymalnej formie), natomiast Ferran nie podniósł się z ławki rezerwowych.

- Reklama -

Świadomość Ferrana

Ferran zdaje sobie sprawy z niezadowalającej nikogo formy, więc trenuje intensywnie na siłowni, by poprawić sylwetkę z myślą o wygrywaniu pojedynków na skrzydle. Obecnie w jego grze nie ma dynamiki, wielu dryblingów, błysku. Kibice kojarzą go głównie z marnowanymi sytuacjami. W tym sezonie w dziesięciu meczach strzelił tylko jednego gola. Ta nieskuteczność ciągnie się za nim już od poprzednich rozgrywek. Wtedy w lidze trafił cztery razy w osiemnastu spotkaniach, a w Lidze Europy uzyskał dwa gole w sześciu, ale wielu cules ma w pamięci spotkanie z Napoli na Camp Nou. Ferran co prawda wtedy zdobył bramkę z karnego, to był jedyny gol Barcelony w zremisowanym 1:1 spotkaniu, ale i tak właśnie na niego posypały się gromy, bo w prostych sytuacjach nie potrafił znaleźć drogi do bramki rywali. Powinien strzelić kilka goli.

Dorobek i blokada Ferrana

Ferran w tym sezonie może „pochwalić się” golem i asystą w rywalizacji z wyraźnie mającym problemy z bronieniem w Lidze Mistrzów zespołem Viktorii Pilzno. To bardzo mało, chociaż inni skrzydłowi, także ci podstawowi (Ousmane Dembele i Raphinha) nie mają wybitnego bilansu. Kibice jednak widzą w ich grze więcej zacięcia, entuzjazmu, siania zamętu w szeregach rywali, natomiast Ferran zdaniem wielu jest przygaszony, co może wynikać z frustracji i blokady w polu karnym.

Dobrze się porusza – to argument na jego korzyść

Obrońcy i zwolennicy Ferrana uważają, że on nie zawsze musi mieć piłkę przy nodze, bo bywa w trakcie meczu, że swoimi ruchami umiejętnie tworzy przestrzeń innym graczom. Xavi stosował różne warianty ustawienia Torresa. Zdarzało się, że pierwotnie był bardzo szeroko, znajdując się blisko linii bocznej, a z czasem przesuwał się do środka, by tam realizować założenia trenera. A zatem wśród części cules istnieje przekonanie, że mimo iż zdarza się, że Ferran wygląda słabo z piłką, razi brakiem dokładności i nieskutecznością, to sposób przemieszczania się i rozumienia gry całościowo sprawia, iż drużyna z nim w składzie wygląda lepiej niż gdyby jego pozycję zajmował typowy skrzydłowy.

Nawet jednak zdecydowani obrońcy Ferrana nie zaprzeczają: ten brak nieskuteczności, mimo dobrego poruszania się, może zaszkodzić mu w sferze mentalnej i, co widzimy już teraz, de facto już szkodzi, prowadząc do blokady, braku swobody. Podejmowanie złych decyzji z piłką może wiązać się z utratą pewności siebie. Kiedyś Antoine Griezmann mentalnie nie dawał rady w Barcelonie, należy przypatrywać się teraz Ferranowi. Może przełamie się w klasyku?

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Gang Urbana, faworyci Mundialu i Ligi Mistrzów oraz koszulka samego Haalanda! Nowy GIGA Sport JUŻ JEST! [VIDEO]

Czy Polacy pojadą na Mundial do USA, Kanady i Meksyku? Tego jeszcze nie wiemy, ale mamy dla Was GIGA RAPORT ze stanu polskiej reprezentacji,...