W Barcelonie nie znają narodowości jednego z liderów obrony [VIDEO]

-

- Reklama -

Andreas Christensen, który jest postrzegany jako rewelacja tego sezonu w Barcelonie i jeden z liderów formacji defensywnej Barcy, ma dziś urodziny. Na klubowym twitterze pojawiła się grafika i życzenia urodzinowe. Ale kolejny raz social media Barcy skompromitowały się…

Pamiętamy, że swego czasu Robert Lewandowski został nazwany w artykule na stronie klubowej „niemieckim napastnikiem”. Wynikało to pewnie z ignorancji i myślenia na zasadzie: „skoro grał przez tyle lat w Bayernie Monachium, to musi być Niemcem”. Cóż, ta osoba, która popełniła faux pass w tamtej sytuacji, najwyraźniej nie śledzi na bieżąco piłki reprezentacyjnej.

Urodzinowa wpadka

- Reklama -

Teraz jest podobnie. We wpisie urodzinowym pojawiła się… norweska flaga, a przecież każdy kibic średnio zorientowany, nawet niekoniecznie fan Barcelony, zdaje sobie sprawę z tego, że Christensen jest opoką duńskiej obrony. W Barcelonie tego nie wiedzą.

Jeden z cules, redaktor fcbarca.com Mateusz Doniec zwrócił na to uwagę, dodał: „I najgorsze jest to że to nie jest tak, że komuś sie pomyliła flaga bo podobna jak np. Polska i Monaco, tylko ktoś po prostu myslał że jest Norwegiem”.

Brak Duńczyka w El Clasico był widoczny

Pracownicy social mediów Barcelony mogliby jednak poznać narodowość tego obrońcy, zważywszy na to, że przecież ostatnio w sromotnie przegranym El Clasico 0:4 w Copa del Rey zabrakło właśnie Duńczyka. W hiszpańskiej prasie pojawiły się opinie, że absencje Christensena, Frenkiego de Jonga, Pedriego i Ousmane’a Dembele wpłynęły na radykalną obniżkę formy Barcy, która uległa Królewskim w sposób zawstydzający.

- Reklama -

Popatrzmy, jaką klasę Christensen zaprezentował w jednym z meczów LaLiga w tym sezonie.

Po tym występie Duńczyka niektórzy pisali wręcz o profesurze na boisku w jego wydaniu. Trudno dziwić się, że wywołał aż taki entuzjazm, bo naprawdę wykonał imponującą pracę w tyłach wówczas.

Transfer bezgotówkowy

Andreas Christensen trafił do Barcelony przed tym sezonem za darmo. Opuścił Chelsea, podobnie jak Marcos Alonso, by zasilić Blaugranę. W tym sezonie jest w życiowej formie, często partneruje liderowi obrony Ronaldowi Araujo. Obaj dają radę, a Duńczyk to cichy, spokojny, stonowany zawodnik. Nie rzuca się w oczy, ale gra znakomicie. To spore zaskoczenie.

Pomysł dyrektora

Jak podawało twitterowe konto „BarcaInfo” znane z publikacji insiderskich newsów, Christensen to był pomysł transfery Mateu Alemany’ego, wciąż chwalonego dyrektora sportowego Barcy. Przez długi czas miał go na swojej liście. Xavi, zanim zatwierdził ten transfer, skontaktował się z Azpilicuetą, Alonso i Capellasem, aby zapytać o niego. Raporty pod względem sportowym i osobistym były pozytywne.

Za bardzo się stresował

Gdy trafiał do Barcy, mówiło się, że jedynym jego problemem było to, że podobno miał… problemy żołądkowe przed ważnymi meczami. To wynikało ze stresu, o czym mówił swego czasu ówczesny trener Chelsea – Thomas Tuchel.

Teraz to już nie problem, tylko DNA Barcy – można tak to spuentować. Zdaniem wielu bowiem był najlepszy w drużynie w jednym z kluczowych meczów w tym sezonie przeciwko Atletico Madryt, a już na pewno królował w formacji defensywnej. Stworzył z Araujo znakomity duet stoperów.

No i jak to możliwe, że są tacy ludzie, którzy pracują w klubie i nie znają jego narodowości? Nie do wiary!

Czytaj w GIGA Sport!!!

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Gang Urbana, faworyci Mundialu i Ligi Mistrzów oraz koszulka samego Haalanda! Nowy GIGA Sport JUŻ JEST! [VIDEO]

Czy Polacy pojadą na Mundial do USA, Kanady i Meksyku? Tego jeszcze nie wiemy, ale mamy dla Was GIGA RAPORT ze stanu polskiej reprezentacji,...