Uwaga! Ostatnia kolejka najlepszej ligi świata

-

To już koniec. Przed nami ostatnia kolejka sezonu zasadniczego Fortuna 1 Ligi – po niej większość drużyn uda się na zasłużony odpoczynek, ale emocje na stadionach niekoniecznie opadną. Zanim to jednak nastąpi czeka nas zażarta walka o bezpośredni awans, jak i o miejsce w barażach. W górnej części tabeli sprawa pozostaje otwarta do samego końca. Wszystkie mecze 34. rundy Fortuna 1 Ligi odbędą się w niedzielę, 13 czerwca, o godzinie 12:40.

GKS Tychy – ŁKS Łódź – 13 czerwca, godz. 12:40 

Tyszanie to jedna z drużyn walczących o awans do ekstraklasy. Trzecia (obecnie) siła pierwszej ligi znajduje się w najgorszym położeniu – wiele zależy od rywali. Łodzianie w poprzednich 10. meczach nie potrafili zachować czystego konta, tyszanie zaś na swoim terenie strzelają sporo, średnio 1.5 gola na mecz. Gospodarze z pewnością nie będą chcieli poprzestać na tylko jednym trafieniu, aby być pewnym, że zrobili wszystko, aby tylko awansować. 

Widzew Łódź – Odra Opole – 13 czerwca, godz. 12:40 

Obie ekipy nie mają już szans na zajęcie miejsca premiowanego barażami. Łodzianie przed własną publicznością będą jednak chcieli pokazać się z dobrej strony, aby sezon zakończyć w pozytywnej atmosferze. Niestety, Widzew nie potrafi wygrać już od 6. kolejnych spotkań ligowych. W dodatku w poprzednich 6. starciach z udziałem tej ekipy padały nie więcej, niż dwa gole – podobnie jak w starciach bezpośrednich tych drużyn w XXI wieku. 

Termalica Bruk-Bet Nieciecza – Stomil Olsztyn – 13 czerwca, godz. 12:40 

Stomil wraz z końcem sezonu nieco odnalazł formę. To oczywiście gospodarze będą faworytem tego pojedynku. 4 z 5. bezpośrednich spotkań tych drużyn w Niecieczy kończyło się zwycięstwem Termaliki, w dodatku olsztynianie nie wygrali żadnego z 5. poprzednich meczów na wyjeździe.

Radomiak Radom – Korona Kielce – 13 czerwca, godz. 12:40 

Cztery zwycięstwa z rzędu i fotel lidera na kolejkę przed końcem sezonu. Radomiak naprawdę przycisnął na ostatniej proste, zostawiając konkurencję w tyle. Obie ekipy miały okazję zmierzyć się ze sobą tylko raz – mecz rundy jesiennej dość komfortowo, 2:0, wygrali radomianie. Zespół trenera Banasika wygrał aż 68% wszystkich spotkań wiosną i z pewnością będzie chciał dołożyć do tej puli jeszcze jeden, ostatni mecz. 

Chrobry Głogów – Arka Gdynia – 13 czerwca, godz. 12:40 

Gdynianie nie mają już szans na awans bezpośredni i możliwe, że trener Marzec da swoim podopiecznym nieco odpocząć przed ważnymi meczami barażowymi. W rozgrywkach pierwszoligowych Chrobry nie pokonał jeszcze Arki, a przynajmniej nie w tym dziesięcioleciu. Goście oczywiście pozostaną faworytem – tym bardziej, że głogowianie nie potrafią wygrać od 4. spotkań pod rząd, a w 5. poprzednich meczach przeciwko drużynie z Gdyni tracili co najmniej jednego gola. 

Górnik Łęczna – Sandecja Nowy Sącz – 13 czerwca, godz. 12:40 

W sumie 52% wszystkich strzelanych przez Górnika goli pada w ostatnich 30. minutach meczów. Nowosądeczanie lubią za to strzelać na początku spotkania (do 15. minuty) i w samych końcówkach (po 75. minucie), w okresach tych Sandecja zdobyła dokładnie połowę bramek w mijającym sezonie. Jeśli chodzi o bezpośrednie starcia w ostatnich kilku latach, sędzia pokazywał czerwoną kartkę mniej więcej co drugi mecz – również co drugie spotkanie padało łupem drużyny „Zielono-czarnych”. 

Miedź Legnica – Zagłębie Sosnowiec – 13 czerwca, godz. 12:40 

Miedź teoretycznie może jeszcze liczyć na baraże. Jednak legniczanie potrzebują zwycięstwa w ostatniej kolejce oraz wpadki Górnik Łęczna. Na własnym boisku przeciwko Zagłębiu zespół Miedzi nie wygrał już od 3. kolejnych rozegranych między tymi zespołami meczów. Sosnowiczanie strzelają jednak niewiele, jeśli chodzi o wyjazdy (średnio 0.69 gola co mecz), tracą zdecydowanie więcej (1.31 bramki co spotkanie wyjazdowe). 

GKS 1962 Jastrzębie – CWKS Resovia Rzeszów – 13 czerwca, godz. 12:40 

Jesienią (a raczej zimą, wszak mecz odbywał się w grudniu) lepszy okazał się GKS. Rzeszowianie od 7. kolejnych spotkań wyjazdowych nie są w stanie wygrać, z drugiej strony domowa forma jastrzębian nie była szczególnie wysoka przez cały sezon. Gospodarze tracą nieco ponad jedną bramkę co mecz domowy, wygrywając tylko 31% wszystkim meczów u siebie w sezonie 2020/2021 (16. wynik w lidze. Gorzej wypadają tylko Stomil i GKS Bełchatów). 

Puszcza Niepołomice – GKS Bełchatów – 13 czerwca, godz. 12:40 

Niepołomiczanie znajdują się w iście fatalnej formie. 8 porażek z rzędu, do tego 11 meczów bez zwycięstwa. Puszcza wygląda bardzo źle i nawet forma GKS-u Bełchatów, który w poprzedniej rundzie ostatecznie spadł do drugiej ligi, zdaje się nieco wyższa, niż ostatnia dyspozycja gospodarzy tego starcia. Ostatnie 10 lat przyniosło nam tylko dwa pojedynki pomiędzy tymi drużynami na poziomie pierwszej ligi, licząc tylko mecze w Niepołomicach. Obie z nich padły łupem bełchatowian, zatem możemy spodziewać się słodko-gorzkiego pożegnania GKS-u z Fortuna 1 Ligą i zwycięstwa na otarcie łez. 

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here