Szkoleniowiec Legii Warszawa odpowiedział na pytania dziennikarzy przed meczem ligowym z Lechią Gdańsk.
– Powołanie wpłynie na Maxiego motywacyjnie. To będzie dla niego dobry bodziec do dalszej pracy. Został obdarzony ogromnym zaufaniem, reprezentował kadrę pierwszej reprezentacji. Na pewno czuł odpowiedzialność reprezentując siebie i drużynę. To chłopak skupiony w 100% na futbolu. – powiedział Feio.
– Hejt w stronę Maxiego Oyedele? Maxi był wspierany przez kadrowiczów, naszych piłkarzy, naszego kapitana, ale też przeze mnie. Tak jak kiedyś powiedziałem – powinniśmy być bardziej wyważeni w ocenie młodych piłkarzy. Jestem przekonany, że talent Maxiego jest ogromny. Przed nim wiele kolejnych wyzwań w reprezentacji. Każdy piłkarz – czy młody, czy starszy – wspierany, zawsze będzie lepszą wersją siebie.
– Dla mnie istotne jest to, co rzeczywiście się działo. Przeprowadziliśmy wiele dobrych rozmów z zarządem, z dyrektorem sportowym, z drużyną. Każdy kolejny mikrocykl planowany jest z dwutygodniowym wyprzedzeniem. Ta przerwa na kadrę wyglądała tak, jak miała wyglądać. Cieszę się, że jesteśmy razem. Cieszę się, że drużyna jest za mną, za sztabem i za tym co robimy. To samo powiedział dyrektor sportowy, zarząd. Ludzie wierzą w to, co tutaj robimy. Tylko razem możemy osiągać. Ja jednak nie chcę dużo mówić na konferencjach, bo przemawiać mamy przede wszystkim na boisku. Moje odczucia były takie, że jeżeli osoby decyzyjne uznają, że problemem jest trener, to ja to zaakceptuję.
– Nasze podejście holistyczne do wszystkich momentów nie zmienia się, ale w październiku dużo czasu poświęcaliśmy również na grę w ofensywie. Z Jagiellonią zagraliśmy dobrze w ataku, tworzyliśmy wiele sytuacji. Teraz pracowaliśmy nad ostatnią tercją, wprowadzeniu piłki w pole karne. Doskonaliliśmy także aspekty obronne. Głównie jednak pracowaliśmy nad kreowaniem i finalizacją sytuacji.
– Spodziewamy się przeciwnika podwójnie zmotywowanego. Trudne momenty łączą i mobilizują ludzi. Lechia, z całym sztabem, trenerem Grabowskim, z którym wiele razy się już mierzyłem, od dobrych kilku miesięcy pracuje razem. Grają u siebie, przy największej frekwencji w tym sezonie. Kibice na pewno będą nakręcali piłkarze. W piątek do Gdańska przyjeżdża Legia, także mobilizacja będzie dwa razy większa. Lechia jest drużyną, która chce grać w piłkę. Ci zawodnicy potrafią operować piłką, nie można zostawiać im dużo przestrzeni. Na pewno będzie to wymagający przeciwnik. My jesteśmy drużyną, która musi wejść na swoim, wysokim poziomie – zakończył trener Legii.
GIGA plakat Legii w najnowszym GIGA Sporcie!!!

