Tomasz Ćwiąkała „przejechał się” po „Lewym”

-

- Reklama -

Chociaż wielu dziennikarzy, komentujących derby Katalonii FC Barcelona-Girona, które odbyły się w poniedziałek wieczorem i zakończyły się bezbramkowym remisem, uważa, że Robert Lewandowski czuł duży dyskomfort fizyczny, ból pleców, to są też osoby w światku dziennikarskim nieszukające żadnych wymówek dla kapitana reprezentacji Polski.

Owszem, „Lewy” otrzymał potężny cios od Edera Militao w ostatnim El Clasico, w którym w półfinale Copa del Rey Barcelona doznała upokorzenia przed własną publicznością, przegrywając sromotnie 0:4. To był cios w plecy, ale przecież Polak prezentuje niezwykłą, trudną do wytłumaczenia obniżkę formy od… listopada.

Komentator Canal+Sport, jeden z prowadzących publicystycznego programu Hola LaLiga, ekspert od piłki hiszpańskiej, czyli Tomasz Ćwiąkała początkowo napisał o możliwej blokadzie na swoim Twitterze:

- Reklama -
Ale z czasem, już po meczu, prezentując konkluzję, zaznaczył, że z Lewandowskim dzieje się coś bardzo złego. I mówimy tu o piłkarskim elementarzu, prostym przyjęciu piłki. To niepokojące, że Robert ma problemy z tym, co wcześniej stanowiło dla niego jakiś banał i drobnostkę.

Znamienny był obrazek, gdy Lewandowskiemu piłka odskoczyła na kilka metrów, gdy chciał ją przyjąć klatką piersiową. Na tę niemoc polskiego napastnika, w którego wciąż jest wpatrzony jak w obraz Xavi Hernandez, trener Barcelony, zwraca uwagę red. Tomasz Ćwiąkała:

Ćwiąkała, stwierdziwszy, że „Lewy” przez ostatnie pół roku zaliczył więcej błędów technicznych, jakichś kiepskich przyjęć itp. niż przez całą dotychczasową karierę do MŚ w Katarze, unika asekuranctwa, ostrożności, by nie narazić się polskiej gwieździe.

Wydaje się, że zastosowana przez red. Ćwiąkałę analogia jest bardzo trafna, gdyż istotnie „po Lusie Suarezie w ostatnich latach było widać brutalny zjazd fizyczny, ale jakość jednak zazwyczaj była na miejscu. Tu runęło”…

Lewandowski może przypominać wielu schyłkowego Suareza, przy czym Urugwajczyk irytował cules swoją ociężałością, a przecież przygotowanie fizyczne, bycie atletą – to zawsze była szczególnie mocna strona Roberta Lewandowskiego, na którego zmierzch jest zdecydowanie za wcześnie. Polscy kibice oczekują, niepokojąc się, na renesans formy bombardiera, który już nie strzela goli z tak niezwykłą regularnością, jak czynił to grając w Bundeslidze jako snajper Bayernu Monachium.

- Reklama -

Czytaj w GIGA Sport!!!

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Gang Urbana, faworyci Mundialu i Ligi Mistrzów oraz koszulka samego Haalanda! Nowy GIGA Sport JUŻ JEST! [VIDEO]

Czy Polacy pojadą na Mundial do USA, Kanady i Meksyku? Tego jeszcze nie wiemy, ale mamy dla Was GIGA RAPORT ze stanu polskiej reprezentacji,...