- Reklama -
Robert Lewandowski znów spudłował z rzutu karnego podczas wygranej Barcelony nad drużyną Atletico Madryt 3:1.
Polak mógł wyprowadzić swoją drużynę na prowadzenie przy stanie 1:1, ale nie trafił w bramkę z 11 metrów.
„Lewy” marnował już „jedenastki” w meczach przeciwko Sevilli i we wtorek z Atletico, posyłając piłkę nad poprzeczką bramki Jana Oblaka. Hiszpańskie media zastanawiają się, kto powinien być wykonawcą rzutów karnych w Barcelonie po pudłach Polaka. Katalońska gazeta „Mundo Deportivo” zauważyła, że Lamine Yamal trafiał w tym sezonie dwukrotnie z 11 metrów: przeciwko Rayo Vallecano i Olympiakosowi w Lidze Mistrzów. Lewandowski nie dograł meczu do końca; w 67. minucie został zmieniony przez Anglika Marcusa Rashforda. Całe spotkanie na ławce rezerwowych spędził bramkarz Wojciech Szczęsny. Barcelona umocniła się na pozycji lidera. Z z 37 punktami wyprzedza o cztery Real Madryt. „Królewscy” zmierzą się w środę na San Mames z Athletic Bilbao, zajmującym ósme miejsce w tabeli. Mamy dla Was królewskie koszulki Realu Madryt. Szczegóły w GIGA Sporcie!!!Lewandowski purposefully missed the penalty to send Real Madrid a message that Barca doesn’t need penalties to win.pic.twitter.com/42Es8A4m1w
— Troll Football (@TrollFootball) December 2, 2025
Najnowszy GIGA Sport z olimpijskimi gwiazdami już w sprzedaży!

- Reklama -
