Aston Villa sprawiła ogromną niespodziankę w Premier League, pokonując wielki Manchester City. Maszyna Pepa Guardioli ewidentnie przeżywa trudniejszy okres, ale nie można umniejszać sukcesu ich rywali. Kim jest golkiper, który zatrzymał gwiazdy drużyny Obywateli?
Zespół z Birmingham wygrał swoje spotkanie ze zdobywcą trypletu w zeszłym sezonie. Mecz w ramach 15. kolejki Premier League zakończył się skromnym zwycięstwem gospodarzy 1:0. W 74. minucie na listę strzelców wpisał się Jamajczyk Leon Bailey, ale to nie on stał się głównym bohaterem tego spotkania.
Największy poklask zdobywa aktualnie bramkarz Emiliano Martinez. Mistrz świata z reprezentacją Argentyny już nie raz pokazał swoją wyjątkową umiejętność wykonywania spektakularnych interwencji w kluczowych momentach spotkań. Najbardziej zasłynął oczywiście z obrony strzału Randala Kolo Muaniego w finale mundialu. Ta sytuacja bez wątpienia będzie stale wspominana w kontekście kariery 31-latka, ale on wciąż się nie zatrzymuje. Tym razem ponownie popisał się wspaniałymi interwencjami po strzałach gwiazd Manchesteru City.
W taki sposób pokonał samego Erlinga Haalanda. Zobaczcie sami!
Trudno, aby popularność tych interwencji przerosła ikoniczną grę kontrowersyjnego bramkarza w finale mistrzostw świata, ale na pewno wpiszą się one do filmików z najlepszymi paradami w jego karierze.
Co ciekawe na ławce Aston Villi w tym meczu rezerwowym bramkarzem był 20-letni Polak Filip Marschall. Matty Cach również nie pojawił się na murawie.

