Za nami kolejna noc pełna emocji na amerykańskich boiskach. Tym razem rywalem Interu Miami w Leagues Cup była drużyna FC Dallas. Było to pierwsze spotkanie, w którym kibice mogli podziwiać nowe katalońskie trio od pierwszych minut w barwach Interu. Jak spisali się Leo Messi, Sergio Busquets, Jordi Alba i spółka?
Na początku musimy zaznaczyć, że było to niesamowite widowisko. Żaden z fanów, którzy oczekiwali prawdziwego show, nie wyszedł ze stadionu zawiedziony. Chyba że był to fan FC Dallas liczący na triumf swojego klubu, a takich mogło być wielu, ponieważ zespół Interu po raz pierwszy w tegorocznych rozgrywkach Leagues Cup, grał na wyjeździe. Nie przeszkodziło to jednak ekipie z Florydy w żadnym stopniu. Po raz kolejny mieliśmy okazję oglądać prawdziwy spektakl w wykonaniu wspomnianych wcześniej głównych gwiazd. Myślę, że dalszy komentarz jest zbędny. Sami zobaczcie, co wydarzyło się minionej nocy w Dallas.
Co ciekawe drużyna Leo Messiego podejmie w ćwierćfinale zespół z Polakiem w składzie. Pytanie, czy zagra z Houston Dyanomo, do którego dołączył niedawno Sebastian Kowalczyk, czy z Charlotte, gdzie występują Karol Świderski, Kamil Jóźwiak i Jan Sobociński. Nie zależne, który będzie to rywal, jedno jest pewne, czeka ich trudna przeprawa przeciwko rozpędzonemu Interowi Miami.

