Lewandowski nie próżnuje po powrocie ze zgrupowania. W nocy z wtorku na środę Napastnik pojawił się na boisku w pojedynku swojego Chicago Fire z Vancouver Whitecaps. Spotkanie na Soldier Field w Chicago było o tyle ciekawe, że Lewy miał okazję zmierzyć się ze swoim dobrym kolegą, jeszcze z czasów gry w Bayernie Monachium. Thomas Müller bo o nim mowa jest legendą bawarskiego klubu, w którym spędził aż 17 sezonów. W 2025 roku zakończył się jego kontrakt z Mistrzem Niemiec i w wieku 35 lat zasilił skład klubu z Kanady, stając się tym samym kolejną europejską gwiazdą w MLS.
Za czasów gry w Niemczech Lewy z Müllerem stanowili zabójcze duo, które dominowało Bundesligę oraz Ligę Mistrzów. W najlepszych sezonach w Niemiec zaliczał nawet po 8 asyst do naszego napastnika. Podczas swojej przygody u Die Roten Lewy i Müller zdobyli m.in. 8 Mistrzostw Niemiec oraz jedną Ligę Mistrzów.
Teraz, lata po wspólnej grze w Bayernie, tych dwóch świetnych piłkarzy ponownie zagrało w jednym meczu. Tym razem znaleźli się jednak po dwóch różnych stronach boiska. Było to pierwsze starcie byłych kolegów z Bayernu pomiędzy sobą. Wcześniej Mistrz Świata z Brazylii oraz Lewandowski grali jedynie w tych samych barwach.
Sam mecz zakończył się wynikiem 3:1 dla drużyny z Chicago. Thomas Müller zameldował się na boisku po przerwie, gdy jego drużyna przegrywała już 1:0. Nasz kapitan był jeszcze świeżo po powrocie ze zgrupowania, Trener wystawił go więc na ostatnie 14 minut gry. Nie przeszkodziło to jednak Robertowi w zabłyśnięciu podczas spotkania. W 84 minucie Lewandowski zaliczył ostatnie podanie przy 3 trafieniu gospodarzy. Tym samym była to asysta numer 200 w karierze 38-latka.
IT’S BEAUTIFUL 🤩 https://t.co/BsL100luqJ
— Chicago Fire FC (@ChicagoFire) October 7, 2026
Najlepsze plakaty tylko w GIGA SPORT

