Francuska prasa wieszczy schyłek relacji Kyliana Mbappé z szefostwem PSG. Matka piłkarza, Fayza Lamari, rozmawiała z rządzącym w Paryżu Nasserem Al-Khelaifim, a z Francuzem dyskutował dyrektor sportowy Luis Campos. To nie pomogło w rozwiązaniu problemów.
Słowa Kyliana Mbappe, które zawarł w komunikacie prasowym, w istocie pogorszyły sprawę. PSG widzi, że piłkarz będzie mógł odejść po kolejnym sezonie za darmo i dlatego już szuka klubu, który byłby w stanie go kupić w najbliższym oknie transferowym.
„Drzwi będą otwarte. Jeśli będziemy musieli przebudować drużynę bez niego, zrobimy to”, francuska prasa cytuje jedną z osób z władz klubu.
Co na to Real?
Real Madryt ma prosty plan, by skorzystać na tym zamieszaniu. W stolicy Hiszpanii myślą o tym, by czekać do momentu aż piłkarz sam wymusi odejście albo PSG przyzna, że chce go sprzedać już oficjalnie. Florentino Pérez będzie gotowy wydać 200 mln euro. To, że prezes Królewskich czuł się oszukany przez piłkarza, gdy transfer do Realu był już prawie pewny, jest przeszłością.
Nie pomoże prezydent
Wydaje się, że tym razem nawet prezydent Emmanuel Macron, z którym Mbappe ma przyjazne relacje, nie odegra istotnej roli w tej sprawie. Poprzednio francuski przywódca namówił piłkarza, by dalej grał we Francji, bo jest dumą tego kraju i inspiracją dla młodych. Osobna kwestia to relacje Francji z Katarem na poziomie rządów obu państw. One też były tutaj podtekstem.
Ciekawa interpretacja zachowania Mbappe
A tutaj możemy poznać ciekawą ocenę postawy francuskiego piłkarza:
Trójkolorowa Piłka podkreśla też, że Mbappe zachowuje się dziwnie, bo „zapomniał chyba jednak że chwilę wcześniej wydał komunikat, w którym potwierdził, że nie widzi się już w Paryżu, 1,5 miesiąca po przedłużeniu kontraktu, rezygnując z dodatkowego roku i podkreślając, że żadne kolejne negocjacje nie miały i nie będą miały miejsca.
Czytaj w GIGA Sport!!!

