Śląsk Wrocław nowym mistrzem Polski

-

- Reklama -

Znamy nowego mistrza Polski – w rywalizacji toczonej do czterech zwycięstw Śląsk Wrocław triumfował 4:1. Tytuł mistrzowski wrocławianie przypieczętowali w hali Stulecia pokonując Legię Warszawa 90:77.

Śląsk zaczął to spotkanie lepiej, szybko objął siedmiopunktowe prowadzenie, które jednak szybko zmniejszył Muhammad-Ali Abdur-Rahkman. Wrocławianie zdecydowanie dominowali w każdym elemencie gry i zasłużenie prowadzili po pierwszej kwarcie aż 27:11. Legioniści próbowali złapać rytm gry, ale ich akcje nie były płynne. Po rzutach wolnych Abdura-Rahkmana strata Legii nieco zmalała ale wciąż gospodarze posiadali spory komfort. W połowie drugiej kwarty podopieczni trenera Wojciecha Kamińskiego sprawiali coraz więcej problemów rywalom – po celnej „trójce” Raymonda Cowelsa było już tylko 31:23 dla Śląska, czym przerwą na żądanie zareagował trener Andrej Urlep. Zieloni Kanonierzy dołożyli kolejne trzy oczka, tym razem autorstwa Łukasza Koszarka. Seria Legii trwała w najlepsze – trafiali kolejno Abdur-Rahkman i Raymond Cowels po czym tablica wyników pokazywała remis, 31:33.Niesamowicie w dwóch kolejnych akcjach spisał się Grzegorz Kamiński – jego dwie „trójki” z rzędu dały warszawianom prowadzenie 37:33! Do szatni obie ekipy udały się przy prowadzeniu stołecznej ekipy 38:33 po tym jak punkt z linii rzutów wolnych zdobył Abdur-Rahkman.

Zaledwie 80 sekund trzeciej kwarty potrzebował Śląsk, by odzyskać prowadzenie. Warszawianie próbowali grać pod kosz, gdzie liczyli na przewinienia rywali, ale gospodarze skutecznie wypychali Legię jak najdalej od pola trzech sekund. Znów to Śląsk prezentował się lepiej, dzięki serii 8:0 wyszedł na prowadzenie 47:40. Zza łuku trafił Kerem Kanter, w kontrze skuteczny był Łukasz Kolenda i Śląsk wygrywał już 56:44. Przed ostatnią kwartą tego starcia Legia ponownie musiała odrabiać straty – po 30 minutach było 61:52 dla gospodarzy.

- Reklama -

Zieloni Kanonierzy i tym razem nie zamierzali się poddawać – trzy punkty z linii rzutów w wolnych zdobył Łukasz Koszarek, po chwili zza łuku przymierzył Robert Johnson, ale odpowiadali D’Mitrik Trice, Martins Meiers i Kerem Kanter. Na sześć minut przed końcem meczu Śląsk prowadził już 79:61. Legia stała przed zadaniem niemal niemożliwym, ale podjęła rękawicę i sukcesywnie niwelowała straty. Za trzy punkty trafił Abdur-Rahkman, po chwili dwa „oczka” dołożył Robert Johnson i tablica świetlna wskazywała rezultat 83:74 dla gospodarzy. Trafienie zza łuku Ivana Ramljaka było tym, które mocno przybliżyło Śląsk do zwycięstwa. Jak się okazało, nic już nie odebrało wrocławianom wielkiego triumfu – podopieczni trenera Andreja Urlepa wygrali 90:77 i sięgnęli po tytuł mistrza Polski, po raz 18. w swojej historii.

W rywalizacji toczonej do czterech zwycięstw Śląsk Wrocław zwyciężył 4:1 i został mistrzem Polski w sezonie 2021/22.

– Oczywiście teraz czujemy zawód i złość, bo pragnęliśmy zdobyć złoto, ale za chwilę będziemy się cieszyć z wicemistrzostwa, bo to wielki sukces Legii Warszawa. Zasłużyliśmy na ten medal – powiedział po meczu Łukasz Koszarek.

Śląsk Wrocław – Legia Warszawa 90:77 (27:11, 6:27, 28:14, 29:25)

- Reklama -

Śląsk: Kerem Kanter 26, Aleksander Dziewa 16, Kodi Justice 14, Travis Trice 11, Martins Meiers 8, Ivan Ramljak 7, Łukasz Kolenda 5, D’Mitrik Trice 3, Kacper Gordon 0, Jan Wójcik 0, Szymon Tomczak 0, Michał Gabiński 0.
Trener: Andrej Urlep, as. Andrzej Adamek, Robert Skibiewski

Legia: Muhammad-Ali Abdur-Rahkman 20, Łukasz Koszarek 16, Robert Johnson 13, Adam Kemp 10, Grzegorz Kamiński 9, Raymond Cowels 5, Dariusz Wyka 2, Jakub Sadowski 2, Jakub Śliwiński 0, Szymon Kołakowski 0, Jure Skifić -.
Trener: Wojciech Kamiński, as. Marek Zapałowski, Maciej Jamrozik

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Lewy kontra Haaland. Kto jest lepszy? Pojedynek snajperów w najnowszym GIGA Sporcie!

Październikowy GIGA Sport już w sprzedaży. Wielkie postery polskiej reprezentacji i Barcelony, piłka Lewego prosto z Hiszpanii oraz oryginalna koszulka najlepszego snajpera Europy!!! Ranking Ligi Mistrzów,...