Rywalizacja w Serie A nabiera rumieńców. Juve na zwycięskiej ścieżce.

-

- Reklama -

Choć najważniejszym wydarzeniem w Serie A z perspektywy polskiego kibica jest z pewnością transfer Bartosza Bereszyńskiego do drużyny lidera z Neapolu, miniony weekend gwarantował fanom ligi włoskiej solidną dawkę emocji. Na włoskich boiskach rozegrano bowiem 17 kolejkę spotkań, które przyniosły kilka niespodzianek.

Najbardziej na rezultatach pozostałych drużyn skorzystał Juventus, który pod wodzą Massimiliano Allegriego wraca na tory, do których kibice ze stolicy Piemontu byli przyzwyczajeni przez 9 sezonów między 2012 a 2020 rokiem, kiedy Stara Dama zdobywała tytuły mistrzowskie notując przy tym regularne serie zwycięstw bez straty bramek.

W ostatnią niedziele Juventus zanotował 8 zwycięstwo ligowe z rzędu, co więcej był to 8 mecz bez straty gola. Owa passa zaczęła się 15 października w meczu z Torino. Teraz Juventus pokonał skromnie na własnym stadionie Udinese. Choć styl gry pozostawia ciągle wiele do życzenia, bilans bramkowy Juve (14-0) w tych 8 spotkaniach jest dla Allegriego twardym argumentem dla stosowania przez niego specyficznej i mało widowiskowej taktyki.

- Reklama -

Na rzecz Juve punkty stracili prawie wszyscy rywale z górnej części tabeli. Swoich spotkań nie wygrały Milan, Inter, Roma i Lazio, które obok lidera – Napoli są bezpośrednim rywalem Juventusu w walce o Scudetto, jak również o miejsca premiowane grą w Lidze Mistrzów. Największą niespodziankę swoim kibicom zafundowali piłkarze Romy. Rzymianie przegrywali na San Siro z Milanem już 2:0 i taki wynik utrzymywał się do 87 minuty meczu. Rossoneri nie dali jednak rady dowieźć zwycięstwa do końca i mecz zakończył się remisem 2:2.

W bieżącym tygodniu grafik włoskich drużyn jest wyjątkowo napięty ze względu na rozgrywki Pucharu Włoch. Natomiast już w piątek w ramach 18 kolejki rozegrany zostanie mecz na szczycie. O godzinie 20:45 lider tabeli, Napoli podejmie na własnym stadionie wicelidera Juventus. Jeśli Napoli wygra w tym spotkaniu, zapewni sobie bezpieczną przewagę 10 punktów nad drużyną Bianconerich. Każdy inny wynik tego spotkania nie pozwoli spać spokojnie trenerowi Spallettiemu.

Pozostałe spotkania kolejki rozegrane zostaną w sobotę, niedzielę i poniedziałek. Pozostaje liczyć na ciekawe spotkania i dobre występy polskich zawodników. Istnieje spora szansa na to, że w drużynie lidera po raz pierwszy zaprezentuje się Bartosz Bereszyński.

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

GIGA Sport wydanie specjalne na EURO. Naklejki gwiazd gratis w każdym egzemplarzu!!!

Robert Lewandowski, Jude Bellingham, czy Kylian Mbappe? A może znów Cristiano Ronaldo? Kto będzie gwiazdą EURO 2024? Szczena na budzie, czyli opowieść o Wojtku Szczęsnym GIGA...