Rumuńska tenisistka Simona Halep rozwiodła się ze swoim mężem, multimilionerem Tonim Iurucem. Rozstanie nastąpiło zaledwie kilka dni przed ich pierwszą rocznicą ślubu.
Była liderka światowego rankingu niedawno niespodziewanie przegrała w pierwszej rundzie US Open z kwalifikantką Darią Snigur. Dla trenującej na co dzień w Warszawie ukraińskiej tenisistki był to pierwszy wygrany mecz nie tylko w turnieju Wielkiego Szlema, ale i na poziomie WTA.
CZYTAJ WIĘCEJ: Sensacja w US Open! Trenująca w Warszawie Ukrainka wyeliminowała wielką faworytkę i odniosła pierwsze w karierze zwycięstwo w WTA
Niewykluczone, że słabsza postawa na korcie Halep była następstwem jej problemów w życiu prywatnym. Jak się okazuje, zaledwie po niecałym roku od ślubu 30-latka się rozwodzi.
15 września 2021 roku Halep i multimilioner Iuruc wzięli ślub cywilny. Na ten krok zdecydowali się po dwóch latach bycia w związku. W listopadzie tego roku zaplanowano uroczystość kościelną. Do niej jednak nie dojdzie.
Według rumuńskiej prasy, między tenisistką i 42-letnim mężem nie układało się od dłuższego czasu. Para, za namową rodziców, miała wybrać się niedawno na wspólne wakacje do Grecji, by spędzić wspólnie trochę czasu i rozwiązać trapiące problemy. Wyjazd przyniósł jednak odwrotny skutek i oboje zdecydowali o rozwodzie.

– Zdecydowaliśmy się na rozwód. Proszę, przestańcie nalegać, bym zdradził szczegóły. To moje ostatnie publiczne zabranie głosu w tym temacie. Prawnicy zajmą się resztą i rozejdziemy się w cywilizowany sposób. Dziękuję za zrozumienie – udzielił krótkiego komentarza portalowi fanatik.ro Iuruc.
Po rozwodzie Halep, wraz z rodzicami, ma na stałe przenieść się do francuskiej Nicei. Od kilku miesięcy trenuje tam z Patrickiem Mouratoglou. Rumuńska tenisistka zrezygnowała z występu w turnieju WTA 500 w Tokio, który zostanie rozegrany w dniach od 19 do 25 września.
