Ronaldo jak Messi – obaj są pieszczochami Saudów [WIDEO]

-

- Reklama -

Niektórzy kpią już na całego z Cristiano Ronaldo, który na mundialu w Katarze nie zaprezentował, mówiąc delikatnie, najwyższej formy. Ale okazuje się, że coś jednak łączy CR7 z Leo Messim. Chodzi o… Arabię Saudyjską.

Ronaldo zatem dołącza do Messiego, akurat w tym przypadku obaj będą opłacani przez saudyjskich krezusów. Cristiano będzie grał w piłkę i otrzyma za to krocie, ale Lionel inkasuje bardzo dużo już od kilku lat. Na visitsaudi.com można nawet zamówić wizytę w ulubionych miejscach mistrza świata z Argentyny.

Hipokryzja Portugalczyka

- Reklama -

Niektórzy śmieją się z Ronaldo, trudno się chyba temu dziwić, zważywszy na fakt, że sam Portugalczyk dworował sobie z Xaviego Hernandeza, gdy obecny trener Barcelony postanowił kopać piłkę w Katarze. Półwysep Arabski, Bliski Wschód, Zatoka Perska – te tereny odznaczają się coraz większym pociągiem do futbolu.

To część… wizerunkowej ofensywy, która kryje się pod pojęciem „sportswashingu”, a zatem wybielania reżimów, ocieplania ich wizerunku z wykorzystaniem największych gwiazd, głównie światowego futbolu.

Żadne wyzwanie

Bowiem gra w Arabii Saudyjskiej to dla Ronaldo nie może być żadne wyzwanie. Drużyna Al-Nassr, aktualnego wicelidera ligi saudyjskiej, do której się przeniósł, nie zdobyła mistrzostwa od 2019 – czy zdetronizuje Al-Hilal, lokalnego rywala z Rijadu? Teraz to pytanie intryguje wielu…

- Reklama -

Ronaldo zmienił teraz grono pochlebców, gdyż wcześniej czczono go w ZEA, o czym już pisaliśmy. Naprawdę to było traktowanie go z nabożną czcią. A jak to wyglądało dotychczas?

Otrzymał Złotą Kartę ZEA

Przed dwoma laty władze ZEA obdarowały Cristiano przywilejem o nazwie Złota Karta ZEA. Ten kawałek plastiku to poważna sprawa, bo dziesięcioletnia wiza wjazdowa do kraju, zarezerwowana dla „wybitnych talentów”, nadająca Ronaldo przywileje zastrzeżone dla autochtonów. Portugalczykowi z tego tytułu przysługuje również prawo do posiadania własnych biznesów w ZEA.

Doroczne wizyty w Dubaju

Wiza jest przydatna podczas dorocznych wizyt Ronaldo w Dubaju, gdy przybywa na ceremonię rozdania Światowych Nagród Piłkarskich. To kolejne efekciarskie show pozbawione jakiejkolwiek tradycji, wymyślone od podszewki przez renomowaną agencję marketingową.

Ronaldo i Mendes są zasypywani laurami

Ów laur ma jakieś znaczenie w środowisku. Jest to związane z partnerstwem fundatorów z Europejskiego Stowarzyszenia Klubów, stanowi ono lobby chroniące interesy klubów piłkarskich. W przedsięwzięcie zaangażowane jest też Stowarzyszenie Agentów Piłkarskich.

Dochodzi do kuriozum, bo niemal zawsze nagrody zgarnia dwójka Cristiano RonaldoJorge Mendes, jego agent, co patrząc na liczne powiązania, staje się zrozumiałe i nie może bynajmniej być odbierane jako dzieło przypadku. Na Twitterze można znaleźć nagranie z jednej z ceremonii sprzed kilku lat:

Teraz zobaczymy, czy Ronaldo będzie podobnie czczony w Arabii, gdzie taki status półboga już dawno zyskał jego największy rywal – Leo Messi.

Messi jakiś czas temu został też ambasadorem turystyki Arabii Saudyjskiej, co jest strzałem w dziesiątkę jeśli chodzi o saudyjską wersję soft power. Lionel utrzymuje bliskie relacje z Turkim Al-Sheikhem, królewskim doradcą i głównym sprzymierzeńcem politycznym księcia koronnego Arabii Saudyjskiego, a od niedawna nawet premiera tego kraju – Mohammeda bin Salmana (kontrowersyjna postać, zlecił zabójstwo dziennikarza w konsulacie w Stambule, współodpowiedzialny jest także za katastrofę humanitarną w Jemenie).

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Gang Urbana, faworyci Mundialu i Ligi Mistrzów oraz koszulka samego Haalanda! Nowy GIGA Sport JUŻ JEST! [VIDEO]

Czy Polacy pojadą na Mundial do USA, Kanady i Meksyku? Tego jeszcze nie wiemy, ale mamy dla Was GIGA RAPORT ze stanu polskiej reprezentacji,...