Robert Lewandowski po niedzielnym starciu z Chorwacją (0:1) w Lidze Narodów pospieszne ominął strefę mieszaną pełną dziennikarzy i udał się taksówką do… prywatnego samolotu.
Jak informuje WP SportoweFakty, Lewandowski spieszył się do taksówki, która zawiozła go na lotnisko, gdzie czekał wynajęty prywatny samolot. Napastnik chciał jak najszybciej wrócić do Barcelony i do żony Anny.
Walka gigantów, czyli najnowszy GIGA Sport! Lewandowski vs Mbappe.
Nowa koszulka Barcelony do wygrania!!!

