Rewelacja początku sezonu Premier League znowu uciera nosa gigantowi

-

- Reklama -

Hull City po tegorocznym awansie do Premier League zostało w zasadzie z miejsca skazane na porażkę przez brytyjskich kibiców i ekspertów. „Tygrysy” rzutem na taśmę wyrwały się z Championship zajmując 6 miejsce w zasadniczej fazie sezonu i w play-offach rozprawiając się z wyżej rozstawionymi rywalami. Niespecjalnie spektakularne okienko transferowe wskazywało na to, że nawet zarządzający klubem nie zamierzają walczyć o utrzymanie za wszelką cenę. Rozpoczęcie tego sezonu jest jednak dla Hull spektakularne. Do sobotniej rywalizacji z Chelsea Londyn beniaminek przystępował z 7-punktowym dorobkiem, i co chyba jeszcze bardziej imponujące kompletem trzech czystych kont. Akurat tej serii na Stamford Bridge nie udało się utrzymać, ale pokazało to jedynie, że Hull nie jest zespołem jednowymiarowym – nastawionym tylko na defensywę. Po golu Morgana Rogersa z 7 minuty beniaminek musiał gonić wynik, co udało się z nawiązką za sprawą dubletu Mohameda Belloumiego. W drugiej połowie faworytowi udało się jedynie doprowadzić do remisu, dzięki bramce Joao Pedro. „Tygrysy” po czterech kolejkach utrzymują, więc status niepokonanych. Ten cenny punkt stabilizuje pozycję Hull na trzecim miejscu w tabeli. „The Blues” znajdują się pozycję niżej ze stratą jednego „oczka”.

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ