Jak podaje dziennik „AS”, Real Madryt po odejściu Karima Benzemy ma polegać na golach dwóch Brazylijczyków: Viniciusa Juniora i Rodrygo. Ci zawodnicy w poprzednim sezonie mieli udział w 67 trafieniach Realu Madrytu. To więcej niż połowa wszystkich akcji bramkowych Królewskich.
Karim Benzema, który już przeniósł się z Hiszpanii do Arabii Saudyjskiej, był liderem ofensywy Realu Madryt przez wiele lat. Zostało to uwypuklone szczególnie po odejściu Cristiano Ronaldo.
Joselu może nie zastąpić Benzemy
W ostatnim czasie Francuz miał w drużynie klubowej dwóch kreatywnych partnerów z Brazylii, teraz na Santiago Bernabeu przybył Joselu z Espanyolu, ale nie jest to napastnik światowego formatu, Real musi też pogodzić się z tym, że nie będzie już w kolejnym sezonie Marco Asensio, który w minionych rozgrywkach strzelił 12 goli. W Madrycie pojawiły się głosy, że gole mają strzelać przede wszystkim Vinicius i Rodrygo.
Tutaj możemy zobaczyć magię Rodrygo, który wciąż jest w cieniu Viniciusa:
Niezwykły postęp Brazylijczyków
Wymowne, że w minionym sezonie obaj Brazylijczycy uczestniczyli w ponad połowie wszystkich 127 goli swojej drużyny – to, powtórzmy, 67 trafień, procentowo ich wpływ na grę ofensywną jest imponujący, sięga 52,8% zdobytych bramek. A przypomnijmy, że w sezonie 2020/21 pod wodzą Zinédina Zidane’a gracze z Brazylii przyczynili się do uzyskania tylko 18 trafień (udział 20,5%).
Vinícius był jedną z największych gwiazd światowego futbolu w minionym sezonie. Należy docenić to, że uczestniczył w ponad 1/3 wszystkich 127 goli. Sam strzelił 23, w klubowej klasyfikacji był na drugim miejscu wśród snajperów. Mało tego, zaliczył też najwięcej asyst w zespole – 19, co sprawiło, że zyskał miano czarodzieja, któremu nieobcy jest altruizm.
Popatrzmy na finezyjną grę Viniego:
Nieliczni uprzykrzyli życie Viniemu
Vinicius miewał w minionym sezonie problemy z tylko kilkoma obrońcami. Mowa o Ronaldzie Araujo w El Clasico i Kyle’u Walkerze (te trudności były widoczne w rewanżu w półfinale Ligi Mistrzów), ale generalnie brazylijski mag górował nad rywalami, demonstrując swoją maestrię z niezwykłą regularnością.
Rodrygo na koniec sezonu również miał imponujący dorobek, to 19 goli i 10 asyst. Co ciekawe, Brazylijczycy to jedyni gracze Realu, którzy w minionym sezonie uzyskali tzw. double double, a zatem mieli dwucyfrową liczbę goli i asyst. Warto to zauważyć i docenić, że łączą znakomitą grę indywidualną z postawą altruistyczną, pamiętając o grze zespołowej.
Czytaj w GIGA Sport!!!

