- Reklama -
Długie dystanse w warunkach terenowych to najtrudniejsze zadanie dla pojazdu elektrycznego. Zwłaszcza w przypadku jednośladów, gdzie masa baterii ma kluczowe znaczenie. Prawdopodobnie właśnie na tym polu postępy będą bacznie obserwowane podczas rywalizacji siedmiu motocykli, które mają się stawić w Yanbu. Benjamin Pascual, zwycięzca zeszłorocznej rywalizacji motocykli, właśnie obchodził 21. urodziny i pozostaje najmłodszym motocyklistą Dakaru, ponownie jadąc na Segwayu, pojeździe światowego lidera wśród skuterów elektrycznych. Argentyńczyk ma pewne nadzieje związane z redukcją masy: „Pojechałem do Chin, żeby zobaczyć postępy w pracach nad nowym Segwayem. Najważniejsze jest to, że zmniejszyli masę akumulatora o 40 kg, a motocykl waży teraz 200 kg. Nadal wymaga dopracowania, ale już teraz mamy listę rzeczy do poprawy do 2027 roku”.
OD KLASYKÓW DO PRZYSZŁOŚCI
Wśród tegorocznych uczestników Mission 1000 jest jedyna kobieta, zgłoszona jako motocyklistka. Esther Merino nie jest nowa w dakarowej stawce. Brała udział w Dakar Classic w 2022 roku w ramach wielkiej rodzinnej przygody, w której uczestniczyło ośmioro rodzeństwa w czterech samochodach. Jednak pochodząca z Madrytu zawodniczka to przede wszystkim pasjonatka motocykli, wielokrotna mistrzyni Hiszpanii w off-roadzie, obierająca teraz nowy kierunek: „Jesteśmy trójką doświadczonych zawodników” – wyjaśnia pięćdziesięciolatka – „którzy mogą poszczycić się wysoką regularnością w startach. Naszym celem jest zwycięstwo w tej kategorii na jednym z naszych motocykli. I będzie to wyzwanie ważne dla przyszłości”. Tę ambicję w ramach chińsko-hiszpańskiego zespołu Arctic Leopard podziela były pilot myśliwca Miguel Puertas, który brał udział w 12 Dakarach w latach 2004-2022 oraz jego rodak Fran Gomez Pallas, który już dziś wybiega myślami w przyszłość: „Marzę o tym, żeby za kilka lat ściągnąć zawodnika najwyższej klasy, który na motocyklu elektrycznym powalczy w klasyfikacji generalnej. Będziemy potrzebować zgody na wymianę baterii podczas neutralizacji, abyśmy mogli w przyszłości konkurować z motocyklami spalinowymi”.
SIŁA DOŚWIADCZENIA
Na razie nagrodę za lojalność otrzymuje hiszpańska ciężarówka zespołu KH7 Ecovergy, która zdominowała wyzwanie podczas dwóch pierwszych edycji dzięki hybrydowej technologii wodorowej HVO. Pojazd prowadzi doświadczona załoga, mająca na koncie łącznie 69 startów w Dakarze. Kierowca Jordi Juvanteny brał udział w 33 edycjach, a jego pilot Jose Luis Criado walczy o rekord wśród aktywnych zawodników (34 starty na koncie, w porównaniu z 35 Stéphane’a Peterhansela i rekordowymi 36 Charly’ego Gotliba). Trio uzupełnia inżynier Xavi Ribas, który już dwukrotnie zwyciężał dzięki tej technologii. Najmłodszemu z grupy nigdy nie brakuje pomysłów na transformację energetyczną: „W tym roku korzystamy z nowego elektrycznego systemu hybrydowego, który pomoże nam lepiej radzić sobie z wydmami, a także zapewni tryb bezemisyjny na biwaku. Mamy szczerą nadzieję, że przyczynimy się do przyszłości Dakaru dzięki innowacyjnemu rozwiązaniu, które będzie można wdrożyć we wszystkich pojazdach serwisowych i rajdowych. Popieramy wodór jako czystą alternatywę na przyszłość”.
HYSE W TRYBIE AKTYWNEJ PAUZY
Utworzenie wyzwania Mission 1000 w edycji 2024 doprowadziło do powstania nieoczekiwanego konsorcjum, skupiającego pięciu głównych japońskich producentów samochodów, w celu opracowania SSV napędzanego wodorem. Aby dać pole do popisu projektowi HySe (Hydrogen Small mobility and Engine technology czyli technologia mobilności i silników wodorowych dla małych pojazdów), Toyota, Honda, Kawasaki, Suzuki i Yamaha połączyły swoje doświadczenie i testowały na trasach Dakaru najpierw pierwszą, a następnie drugą wersję swojego pojazdu. Aby jak najlepiej przeanalizować wszystkie zebrane dane i wyciągnąć wnioski z tych dwóch pierwszych doświadczeń, inżynierowie HySe postanowili zrobić sobie przerwę w celu opracowania bardziej autonomicznego i wydajniejszego modelu. Kolejny krok zaplanowano na rok 2027.
ENERGIA MIKE’A HORNA DLA MISSION 1000
Poszukiwacz przygód Mike Horn z RPA przemierzył różnymi pojazdami morza, obszary polarne, lasy równikowe i góry świata, a ostatnio dwukrotnie (w latach 2020 – 2021) brał udział w Rajdzie Dakar u boku Cyrila Despres z ambicją opracowania pojazdu napędzanego wodorem. Zarys jego projektu ewoluował, a Horn stworzył w swojej firmie Inocel generatory zasilane ogniwami paliwowymi na wodór. Posłużą one do pokrycia części zapotrzebowania na energię elektryczną biwaku oraz do zasilania pojazdów Mission 1000. To test, który może pomóc w ukształtowaniu czystej przyszłości Dakaru.
Królewskie koszulki Realu Madryt do wygrania. Szczegóły w GIGA Sporcie!!!
Najnowszy GIGA Sport z olimpijskimi gwiazdami już w sprzedaży!

- Reklama -
