Luka Modric ma zdecydować w sprawie swojej przyszłości po nadchodzących meczach reprezentacji. Klub nie będzie na niego wywierał presji, chociaż władze Realu dążą do tego, by kontrakt Chorwata został przedłużony do 2024 roku.
Tomás González-Martín to dziennikarz El Debate, a wcześniej ABC. On donosi, że sytuacja Luki Modricia jest zagadkowa i wciąż wiele może się wydarzyć. Ponoć chorwacki pomocnik ma już przygotowaną prolongatę umowy z Realem Madryt o kolejny rok, ale nie wiadomo, gdzie będzie grał w następnym sezonie. Chorwat bowiem wciąż rozważa ofertę z Arabii Saudyjskiej, a dostał ją już kilka miesięcy temu, informowało o tym El Mundo.
9 września Modrić będzie miał już 38 lat, a transfer Jude’a Bellinghama ograniczy liczbę jego występów, podobnie będzie z Tonim Kroosem. Modric wciąż chce dużo grać, dlatego realne stają się doniesienia o transferze do Arabii Saudyjskiej. To byłoby pójście w ślady Karima Benzemy, który także zaskoczył wielu przejściem do ligi saudyjskiej.
Real Madryt wierzy, że Modric zostanie w LaLiga, jednocześnie władze klubu podkreślają, że Bellingham ma wzmocnić zespół, grać w wyjściowej jedenastce, a o miejsce w niej powalczą przecież też inni młodzi zawodnicy, Francuzi Eduardo Camavinga i Aurélien Tchouaméni. Królewscy nie będą niczego utrudniać Chorwatowi i w istocie nie ma znaczenia to, jaką ostatecznie podejmie decyzję.
Czytaj w GIGA Sport!!!

