Prezes Barcelony zapowiada kolejne transfery. Kto dołączy do Lewandowskiego?

-

- Reklama -

Saga transferowa z udziałem Roberta Lewandowskiego dobiegła końca. Barcelona zapłaci Bayernowi 45 mln euro plus 5 mln w bonusach. Joan Laporta zapowiada, że to nie koniec aktywności Dumy Katalonii na rynku.

Prezydent Barcelony udzielił wywiadu meksykańskiemu kanałowi TUDN. Zdradził kulisy transferu Lewandowskiego i zapowiedział, że wkrótce kibice mogą spodziewać się kolejnych zakupów.

Laporta jest szczęśliwy z faktu, że udało się sciągnąć do stolicy Katalonii Lewandowskiego. Przyznał, że negocjacje były niezwykle trudne, a o Polaka starały się także Chelsea oraz PSG, oferując większe pieniądze.

- Reklama -

O transferze zdecydowała determinacja Lewandowskiego, czego nie omieszkał podkreślić Laporta.

Wiem, że inne kluby oferowały mu więcej. Dziękuję Robertowi, że dostosował swoją pensję do naszych możliwości finansowych. Wszyscy jesteśmy z tego powodu bardzo szczęśliwi. (…) To dla nas kluczowa sprawa, by w klubie mieć zawodników, którzy chcą dla niego grać. Nawet kosztem niższych zarobków oraz niełatwych okoliczności transferu – mówił o Lewandowskim Laporta.

Dodał, że Polak był poddany ogromnej presji w trakcie negocjacji, ale poradził sobie z nią doskonale, dzięki czemu transfer doszedł do skutku.

Kolejne transfery Barcelony

Aktualne okienko transferowe jest dla Barcelony bardzo udane. Oprócz Lewandowskiego do Dumy Katalonii trafili już Franck Kessie z Milanu, Andreas Christensen z Chelsea oraz niedawny klubowy kolega Mateusza Klicha w Leeds, Raphinha.

- Reklama -

Laporta zapowiada, że to nie koniec wzmocnień. O ile klub nie planuje już transferów zawodników ofensywnych, tak wciąż szuka piłkarzy do defensywy. – Teraz będziemy pracować nad wzmocnieniem obrony. Xavi (trener – red.) podsunął nam kilku zawodników i mam nadzieję, że wkrótce przekażemy kibicom kolejne dobre wiadomości – powiedział.

Prezydent Barcelony otwarcie mówi, że na celowniku jest trzech piłkarzy. To Marcos Alonso i Cesar Azpilicueta z Chelsea oraz Jules Kounde z Sevilii. O tego ostatniego piłkarza walczy także… Chelsea.

Najbardziej prawdopodobny jest transfer Azpilicuety. Hiszpańskie media są zgodne, że porozumienie już nastąpiło i – podobnie jak w przypadku „Lewego” – transfer jest kwestią czasu. Chelsea pozwoli odejść swojemu obrońcy wtedy, gdy zakontraktuje godnego następcę.

Angielski klub złożył już ofertę w wysokości 55 milionów euro za Kounde. Nieco mniejsze pieniądze oferowała Barcelona. Sevilla obie oferty odrzuciła. Piłkarz ma rozpocząć przygotowania z obecnym klubem, a Chelsea i Barcelona będą kontynuować walkę o jego zakontraktowanie.

Laporta wspomniał także o Alonso, nie zdradzając jednak szczegółów, na jakim etapie są negocjacje. Według katalońskiego „Sportu” lewy obrońca Chelsea jest priorytetem na liście Barcelony, ale klub przygotował już „plan B”. Gdyby nie udało się ściągnąć Alonso, Blaugrana rozpocznie starania o Caio Henrique z AS Monaco.

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Nowa Barcelona Lewandowskiego! Najnowszy GIGA SPORT już jest!!!

UWAGA! Najnowszy GIGA SPORT czeka na Was! Do wygrania koszulka Lewandowskiego prosto z Barcelony oraz profesjonalny obóz piłkarski! Sierpniowy GIGA Sport! Musisz go mieć!!!