To był wieczór, który na stałe zapisze się w historii FC Porto. W meczu 32. kolejki Liga Portugal, FC Porto pokonało na własnym stadionie FC Alverca 1:0.
Po czterech latach dominacji klubów z Lizbony, puchar wraca na północ kraju. Przed meczem Porto wiedziało, że tytuł jest na wyciągnięcie ręki. Piłkarze Francesco Farioliego nie osiedli na laurach i wyszli na murawę nastawieni na wygranie tego spotkania.
Bohaterem wieczoru został Jan Bednarek, który nie tylko dowodził dobrą defensywą, ale sam zdobył najważniejszy punkt. Decydująca akcja meczu miała miejsce w 40. minucie, kiedy to w polu karnym powstało ogromne zamieszanie, a on odnalazł się w nim najlepiej, posyłając piłkę do bramki. Trafienie, to bezpośrednio „przyklepało” mistrzostwo dla FC Porto.
Oprócz Bednarka, w dzisiejszym meczu zobaczyliśmy także Jakuba Kiwiora, który choć otrzymał żółtą kartkę, po raz kolejny udowodnił, że potrafi pokazać dobrą grę.
Kolejnym Polakiem którego mogliśmy oglądać był Oskar Pietuszewski, który swoją dynamiczną grą w tym sezonie wielokrotnie napędzał ataki Porto.
Trener Francesco Farioli w swoim pierwszym sezonie uczynił Porto nie tylko ekipą skuteczną w ataku, ale przede wszystkim w obronie.

