Po zwycięstwach w 2019 i 2020 roku oraz przerwy w rozgrywaniu regat spowodowanej COVID-19, w ubiegłym roku załodze jachtu „I Love Poland” nie udało się wygrać po raz trzeci w grupie największych jachtów CSA 1 i stanęła na najniższym stopniu podium. W tym roku od wygranego pierwszego wyścigu nie oddała prowadzenia w klasyfikacji generalnej i zajmując w poszczególnych wyścigach miejsca: 1,1,1,2,2 zwyciężyła 43. edycję St. Maarten Heineken Regatta.
Klasyfikacja prowadzona była według kolejności wpływania na metę, a następnie korygowana przelicznikiem uwzględniającym różnice między jachtami klasy VO70 i VO65, które startowały razem. Ostatecznie we wszystkich wyścigach w przypadku I Love Poland miejsca na mecie odpowiadały uzyskanym miejscom po zastosowaniu przelicznika.
Przez cztery dni rywalizacji panowały idealne żeglarskie warunki, a wiatr o sile kilkunastu do 25 węzłów pozwolił na rozegranie wszystkich zaplanowanych w dniach 2-5 marca wyścigów. W regatach wystartowało 100 jachtów, które podzielone na grupy rywalizowały codziennie na innych trasach, o innym przebiegu i innej długości.
Konkurencja wśród jachtów Volvo była na wysokim poziomie, co ujawniało się szczególnie na startach. Mimo dużych gabarytów łódek odbywała się zacięta rywalizacja o każdy metr i pozycję na linii. Część jachtów startowała w pierwszym etapie regat The Ocean Race, więc jest w trybie regatowym i dobrze strymowana, tym bardziej cieszy kolejne zwycięstwo załogi I Love Poland. Kapitan Grzegorz Baranowski podsumowuje regaty: „To były bardzo dobre regaty. Mieliśmy tylko dwa treningi przed nimi, ale sporo rzeczy zmieniliśmy, o wielu rozmawialiśmy i te elementy w dużej mierze wykorzystywaliśmy podczas regat. Treningi były skoncentrowane na szybkości oraz komunikacji trymersko – sterniczej i to dobrze działa w tej chwili. W pierwszych trzech dniach manewrowo nie było większych błędów. Ostatni dzień pokazał nam jednak, jak wielu rzeczy musimy się jeszcze nauczyć i co jest niedopracowane. Ten dzień był bardzo ważny, rywalizowaliśmy bardzo blisko i krótko walczyliśmy z rywalami, ale przegrywaliśmy, wpływając na metę na drugich miejscach, więc jednak widzimy nasze braki, nad którymi trzeba popracować”.
St. Maarten Heineken Regatta to wiele imprez towarzyszących na lądzie, a swoistym miejscem spotkania kibiców z załogami jest podnoszony most, pod którym jachty wypływają na trasę regat, a później wracają. Już po poprzednich regatach, rozgrywanych w lutym RORC Caribbean 600, załoga opowiadała, że jest rozpoznawana na ulicach wyspy Antigua, jako członkowie ulubionego jachtu – I Love Poland, również na St. Maarten, kibice podczas przepływania ILP pod mostem entuzjastycznie witali jednostkę, o czym opowiada kapitan Baranowski:
-Na pewno łódka jest bardzo rozpoznawalna, faktycznie słychać było, że to I Love Poland wybrzmiewa, było dużo okrzyków. Nie sądzę, żeby ci wszyscy ludzie wiedzieli, że jesteśmy liderami tabeli, ale łódka jest lubiana, przekaz jest czytelny.
Załoga I Love Poland po zakończonym niezwykle udanym sezonie regat karaibskich wraca do Europy, czyli przepłynie Ocean Atlantycki z zachodu na wschód.
Już w 2023 roku ILP wygrał Line Honours regat RORC Transatlantic Race, a następnie był drugi na mecie w RORC Caribbean 600, zajmując 3 miejsce w klasyfikacji IRC Overall.
