Jerzy Janowicz, były czołowy polski tenisista, udzielił wywiadu portalowi sport.pl, w którym podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat sztabów szkoleniowych Igi Świątek i Huberta Hurkacza. W rozmowie nie brakowało krytycznych uwag, ale również wskazówek, które mogą pomóc polskim gwiazdom tenisa osiągać większe sukcesy.
O sztabie Huberta Hurkacza: „Massu to jeden z gorszych pomysłów”
Janowicz nie ukrywał sceptycyzmu wobec wyboru Nicolasa Massu jako głównego trenera Huberta Hurkacza. „Uważam, że to jeden z gorszych pomysłów” – stwierdził zdecydowanie.
Jak wyjaśnił, styl gry Massu jako zawodnika oraz jego podejście trenerskie nie pasują do potrzeb Hurkacza. „Hubert potrzebuje kogoś, kto nauczy go regularnie grać ofensywnie i sprawi, że taki styl będzie dla niego komfortowy. A tego Massu raczej nie zapewni” – dodał.
Zdaniem Janowicza, problemem Hurkacza jest zbyt defensywna gra, mimo że ma potencjał do bardziej agresywnego stylu. „Nie rozumiem, czemu tak ciężko mu przejść z głębokiej defensywy na ofensywę. On może to robić, ale wygląda na to, że się boi” – zauważył.
Były tenisista sugeruje, że odpowiednim wyborem dla Hurkacza byłby Ivan Lendl, choć ten obecnie pełni jedynie rolę konsultanta. „Lendl byłby najlepszym wyborem dla Huberta” – podkreślił.
O sztabie Igi Świątek: „Psycholog powinien trzymać dystans”
Janowicz odniósł się również do roli Darii Abramowicz w sztabie Igi Świątek. Psycholog sportowa Polki często wzbudza kontrowersje wśród kibiców i ekspertów.
„Wolałbym nazywać ją raczej przyjaciółką niż panią psycholog” – powiedział Janowicz. Jego zdaniem, profesjonalny psycholog powinien zachowywać dystans wobec sportowca. „Większość dobrych psychologów, którzy pracują z najlepszymi sportowcami na świecie, zazwyczaj trzyma się w cieniu. Często nawet nie wiemy o ich istnieniu” – zaznaczył.
Były półfinalista Wimbledonu zauważył też, że Świątek ostatnio wydaje się bardziej sfrustrowana na korcie. „Zatraciła łatwość wygrywania punktów. Do niedawna wystarczyło przyspieszyć dwa razy forhendem i rywalki sobie nie radziły. Teraz potrzeba czegoś więcej, bo przeciwniczki się jej nauczyły” – podsumował Janowicz.
Źródło: sport.pl
