Polak chce tytułu mistrza świata

-

- Reklama -

Nie tak łatwo jest się znaleźć wśród najlepszych zawodników świata w jakiejkolwiek dyscyplinie sportu. A jeśli jest to dyscyplina, w której trzeba być jednocześnie silnym, szybkim, wytrzymałym i dysponować nienaganną techniką, poprzeczka idzie mocno do góry. I właśnie w takim sporcie jednym z najlepszych na świecie jest Michał Dubicki.

Zawody drwali ekstremalnych, bo o nich mowa, to piekielnie trudny kawałek chleba. Już samo wykonanie jednej z sześciu konkurencji wchodzących w skład zawodów STIHL TIMBERSPORTS®, stanowi nie lada wyzwanie. A jeśli zerkniemy na czasy, w jakich najlepsi drwale ekstremalni są w stanie przerąbać stojący pionowo pień lub za pomocą gigantycznej piły ręcznej odciąć krążek z leżącego drzewa, to nie pozostanie nam nic innego jak wyrażenie podziwu.

– To rzeczywiście nie jest najłatwiejszy sport do uprawiania, ale z drugiej strony nie dość, że można dzięki niemu złapać dobrą formę, to jeszcze rozłupanie takiej kłody daje sporą satysfakcję – mówi Dubicki. – No i pozwala się nieźle wyżyć – uśmiecha się wielokrotny i aktualny mistrz Polski.

- Reklama -

Dla niego przygoda ze STIHL TIMBERSPORTS® trwa siedem lat. Do świata drwali ekstremalnych wszedł późno, bo w wieku 36 lat, ale ten pochłonął go na tyle, że w ciągu dwóch lat wskoczył do krajowej i europejskiej czołówki. – Pierwszy rok to był ciągły trening. Ćwiczyłem niemalże co dzień, niezależnie od pogody. Jak nie rąbałem, to szedłem na siłownię i tak w kółko. Ale widziałem efekty, więc łatwiej było o mobilizację – wspomina swoje początki 43 latek.
Dziś ma na swoim koncie trzy tytuły mistrza Europy STIHL TIMBERSPORTS® i pięć krajowych triumfów. Do tego można doliczyć wicemistrzostwo świata w formacie Trophy, który nieco różni się od klasycznych zawodów drwali ekstremalnych. – Trophy jest ciekawsze dla widza i bardziej wymagające dla nas. Musimy wykonać cztery konkurencje jedna po drugiej w jak najszybszym czasie. Tak naprawdę ostatnie zadanie robimy już siłą woli, ręce właściwie poruszają się automatycznie – opowiada nasz mistrz, który obecnie szykuje się do mistrzostw świata w Tuluzie.

We Francji Dubicki najpierw będzie walczył o medale drużynowe (7 listopada), a potem będzie chciał uzupełnić swoją gablotę o medal indywidualnych MŚ.

– Jak wygram, kończę karierę – żartuje. – Chociaż chyba za mocno się wkręciłem w ten sport, by tak od razu zrezygnować. To stało się częścią mojego życia, sposobem na utrzymanie wysokiej formy – dodaje. – Dlatego zachęcam każdego, kto tylko może, by spróbował swoich sił w timbersporcie. Będzie ciężko, ale satysfakcja jest ogromna – przekonuje.

Przygotowania do startu w Tuluzie Dubicki łączy z prowadzeniem firmy. Na co dzień 43-latek zarządza tartakiem.

- Reklama -

– Znalezienie czasu na trening wymaga pewnej gimnastyki, ale jakoś udaje mi się to łączyć – uśmiecha się. Kiedy pytamy, czy znajomość drewna i jego właściwości pomaga w uprawianiu timbersportu, kategorycznie zaprzecza. – Tak naprawdę tartak pomógł mi tylko w tym, że miałem miejsce do treningów i lepsze dojście do drewna. To już coś, ale przy samym rąbaniu, nie ma żadnej różnicy – zaznacza.

By startować w rywalizacji drwali ekstremalnych musiał też kupić specjalny sprzęt, bo zawodnicy używają specjalnych siekier i pił. I to nie są tanie rzeczy. Dla przykładu – siekiera kosztuje około trzech tysięcy złotych. Wielka piła ręczna to już 10 tysięcy, a hot saw (czyli piła łańcuchowa o mocy 80 KM) – od 10 tysięcy dopiero się zaczyna.

– Jak uda się wygrać medal mistrzostw świata, nie będę myślał o pieniądzach, a o tym, że zrobiłem coś fajnego. Coś, czego nie zapomnę i z czego będę dumny – mówi Dubicki. – Ale też nie nakręcam się na sukces w tym roku. Jadę robić swoje, krok po kroku i konkurencja po konkurencji. Doświadczenie, spokój i dobra forma mogą przynieść fajne skutki. I na to właśnie liczę – kończy.

My też na to liczymy i mamy nadzieję, że z mistrzostw świata STIHL TIMBERSPORTS® Michał Dubicki wróci przynajmniej z jednym medalem.

Karty gwiazd Ligi Mistrzów w najnowszym GIGA Sporcie!!!

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Giganci w drodze do finału Ligi Mistrzów! Plakaty i nagrody TYLKO w nowym GIGA Sporcie!!!

Mamy to! Najnowszy GIGA Sport!!! A w nim:GIGA-ntyczny terminarz mundialu 2026 na całą ścianę!GIGA postery Barcelony, Liverpoolu, Casha, Valverde, Alvareza, Olise, Tomasiaka i Yamala! Walka...