Plaga kontuzji w Premier League

-

- Reklama -

590- tyle kontuzji miało miejsce w ostatnim sezonie angielskiej ligi. Chelsea okazała się być zespołem najbardziej dręczonym licznymi kontuzjami. Aż 48 razy zawodnicy londyńskiego klubu musieli zgłaszać L4. A w londyńskim klubie gra 35 piłkarzy. Przez plagę urazów w londyńskim klubie zapanowały miesiące niepewności o dalszą przyszłość. Chelsea skończyła poprzednią kampanię na 12 miejscu, a ich dorobek punktowy nie był zbyt zadowalający. Uzyskali 44 punkty, a Leicester, które spadło z ligi, miało tych punktów 34. Zaledwie 10 punktów różnicy między spadkowiczem, a klasowym i historycznym zespołem. Oczywiście kontuzje nie były jedynym problemem, z którym borykano się w Londynie. Panicznie przeprowadzane transfery, chaos w kadrze, nowi trenerzy oraz nowy właściciel to jedne z wielu powodów braku wyników w Chelsea.

Na miejscu numer 2 w kategorii liczby kontuzji znalazło się Newcastle United. Aż 39 urazów dotknęło ich graczy. Skończyli rozgrywki ligowe na czwartym miejscu, które gwarantuje grę w Lidze Mistrzów. W przyszłym sezonie będą musieli grać na wielu frontach, więc przyda się głębia składu oraz wielu klasowych graczy. Trener Newcastle, Eddie Howe, na razie spełnia się w tej roli bardzo przyzwoicie. Wyciąga z graczy wiele pozytywów, drużyna jest zgrana i osiąga bardzo zadowalające wyniki. Jak widać, radzą sobie oni z plagą urazów. Klub zasiliło wielu nowych graczy; między innymi szwedzki napastnik, Alexander Isak, czy holenderski obrońca, Sven Botman.

Z kolei na trzecim miejscu w tym niekoniecznie pozytywnym rankingu, znalazł się zespół Nottingham Forest. 37 razy zawodników spotkała kontuzja. Ligowe potyczki zakończyli na miejscu numer 16, zdobywając 38 punktów. Byli oni beniaminami, a wiele osób wróżyło im szybki spadek. W poprzednim okienku transferowym dokonali aż 26 transferów, co pozytywnie wpłynęło na ich głębię składu. Negatywny wpływ miało to na zgranie w zespole, aczkolwiek udało im się nie spaść z ligi.

- Reklama -

Mamy obsadzone podium, a tak prezentuje się dalsza część zestawienia:

  • 36- Liverpool
  • 35- Tottenham
  • 34- Manchester United
  • 33- Leicester
  • 33- Leeds United
  • 32- Bournemouth
  • 27- Southampton 
  • 27- Manchester City
  • 27- Crystal Palace
  • 25- Everton
  • 25- Brighton
  • 25- Brentford
  • 24- Aston Villa
  • 23- West Ham
  • 22- Arsenal
  • 19- Wolverhampton
  • 19- Fulham

Istnieje duża rozbieżność w przypadku liczby urazów. Pierwszy na liście zespół uzbierał ich ponad dwa razy więcej, niż ostatni. Co może mieć wpływ na ilość kontuzji? Na pewno przygotowanie piłkarzy oraz jakość treningów. Nie wiemy, co dzieje się za murami klubów i na boiskach treningowych, lecz możemy być pewni, że piłkarzy codziennie przygotowują specjaliści oraz najlepsi fizjoterapeuci. Intensywność rozgrywanych meczów jest kluczowa w temacie kontuzji. Zawodnicy często uczestniczą nawet w 5 lub 6 różnych rozgrywkach (biorąc pod uwagę również rozgrywki reprezentacyjne). Nie dość, że różni trenerzy mają dla graczy różne zadania, to dochodzą do tego liczne podróże, zmiany stref czasowych czy zmiany klimatu.

Oczywiście piłka nożna jest sportem kontaktowym, więc kontuzje będą miały miejsce zawsze. Na najwyższym poziomie każde podanie czy przerwanie akcji może zmienić wszystko, więc zawodnicy nie odpuszczają i grają do samego końca, nawet gdy nie mają już sił. Pozostaje nam życzyć bezpiecznej gry, zarówno profesjonalistom, jak i wszystkim entuzjastom kopania piłki. Niech następny sezon będzie mniej obfity w kontuzje, zawieszenia oraz absencje graczy.

Plakaty bez kontuzji w najnowszym GIGASPORT !
- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Ostatnia szansa na telefon i koszulkę Leo Messiego [VIDEO]

GIGAnci Mundialu TYLKO nowym w GIGA Sporcie!!! PSG i Arsenal - najlepsi w Europie Tajemniczy transfer Raphinhi Deskorolkowe triki znów podbite https://www.youtube.com/watch?v=WnbZah9GjZQ I aż 11 GIGA plakatów: Mbappe na...