Scott Parker jest pierwszym trenerem, który stracił pracę w tym sezonie Premier League. Bournemouth ogłosiło jego zwolnienie po porażce aż 0:9 z Liverpoolem.
Parker, który w poprzednim sezonie wprowadził Bournemouth do Premier League, został zwolniony już po czterech meczach nowego sezonu. Skazywane na walkę o utrzymanie Bournemouth zgromadziło w tym czasie trzy punkty. Trzeba jednak oddać, że terminarz nie sprzyjał. Wisienki zgodnie z oczekiwaniami przegrały z Manchesterem City (0:4), Arsenalem (0:3) i ostatnio Liverpoolem (0:9). Jedyny mecz, w którym realnie można było oczekiwać punktów, Parker wygrał – na inaugurację z Aston Villą (2:0). W międzyczasie Bournemouth wyeliminowało jeszcze po rzutach karnych Norwich w drugiej rundzie Carabao Cup.
O zwolnieniu zadecydowały rozmiary porażek z ligowymi potentatami. Zero bramek strzelonych i aż 16 straconych przesądziły o losie Parkera. Wcześniej oficjalnie krytykował on władze klubu za niedostateczne wzmocnienia. Uważał, że jako beniaminek Bournemouth powinno być aktywniejsze na rynku transferowym, by z powodzeniem móc walczyć o utrzymanie.
Parker jest pierwszym trenerem od 2004 roku, który już w sierpniu stracił robotę w Premier League. Blisko dwie dekady temu właśnie w sierpniu zwolnieni zostali Bobby Robson z Newcastle oraz Paul Sturrock z Southampton. Od tamtego momentu włodarze klubowi zachowywali więcej cierpliwości. W sierpniu z posady trenera odchodzili jeszcze wprawdzie Tony Pulis (Crystal Palace, 2014 rok) i Martin O’Neill (Aston Villa, 2010 rok), ale robili to na własne życzenie, za porozumieniem stron, tuż przed rozpoczęciem sezonu.
