Pechowy dzień Krzysztofa Hołowczyca w Rajdzie Dakar

-

- Reklama -

Trasa do Al Duwadimi rajdu Dakar poprowadziła zawodników do serca Arabii Saudyjskiej. Pojawiły się na niej pierwsze wydmy w tej edycji. Choć nie były zbyt trudne, wymagały od zawodników umiejętności nawigacyjnych, by pokonać 464-kilometrowy oes. Nawigacja to mocna strona Nacho Cornejo, który sięgnął po swoje siódme w karierze zwycięstwo etapowe. Stéphane Peterhansel był poza zasięgiem rywali i wygrał swój pięćdziesiąty odcinek specjalny w karierze. Kolejny świetny dzień ma za sobą rodzina Goczałów, która nadal zajmuje całe tymczasowe podium!

Motocykle

Losy rywalizacji w Dakarze mogą odwrócić się w jednej chwili. Tak było w niedzielę. Ross Branch utrzymał prowadzenie w rajdzie, za to pecha miał jego kolega z zespołu, Mason Klein, trzeci dzień wcześniej. Na 46. kilometrze jego motocykl Kove uległ awarii, a naprawa zajęła Amerykaninowi dwie godziny, przez co praktycznie stracił szansę na podium, ale wciąż pozostaje w grze. Nacho Cornejo doskonale wykorzystał swoje umiejętności nawigacyjne. Startując z trzeciej pozycji, wkrótce połączył siły z Rossem Branchem i Rickym Brabecem, a cała trójka razem minęła linię mety, uzyskując dodatkowo premie czasowe. Chilijczyk awansował na pozycję wicelidera, 2’55” za Branchem. Jest też najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem Hondy.

- Reklama -

W komplecie dotarli do mety Polacy. Maciej Giemza, najszybszy z polskiego trio na tym etapie, zajął 26. miejsce i awansował na 36. pozycję w generalce. Najwyżej w rankingu natomiast znajduje się Konrad Dąbrowski (28. pozycja), który ukończył etap z 31. czasem. Awansował też Bartłomiej Tabin – 73. na etapie i 71. w generalce.

Quady

W rywalizacji quadów bez zmian. Kolejny etap padł łupem Marcelo Medeirosa, za nim znów był Juraj Varga, a podium uzupełnił Manuel Andujar. Dokładnie tak samo wygląda klasyfikacja quadowców po dwóch etapach.

Samochody

- Reklama -

Stéphane Peterhansel otrząsnął się po problemach z etapu 1 i 32-minutowej stracie. W niedzielę wygrał swój pięćdziesiąty OS w karierze i wrócił do gry. Również Sébastien Loeb pokazał, co potrafi, meldując się na mecie zaledwie 9 sekund za „Monsieur Dakar”. Wskoczył na 3. miejsce w generalce. Nowym liderem rajdu został Carlos Sainz, a wiceliderem jest teraz Yazeed Al-Rajhi. 3. czas etapu należał do Setha Quintero, a tuż za etapowym podium znalazł się Nasser Al-Attiyah, awansując na 7. miejsce w generalce i zmniejszając stratę do 12’16”. Niestety, był to pechowy dzień dla Krzysztofa Hołowczyca i Łukasza Kurzei. Nasz duet uderzył w kamień i urwał koło, po czym musiał czekać na pomoc. Wielogodzinna strata oznacza koniec szans na dobry wynik. Prawie 8 godzin na oesie spędzili Magdalena Zając i Jacek Czachor, jednak tej parze udało się dotrzeć do mety (57.).

Challenger

Kolejny świetny dzień mają za sobą Eryk, Michał i Marek Goczałowie, którzy po drugim etapie nie oddali podium w generalce. 19-letni Eryk i jego pilot Oriol Mena znów okazali się bezkonkurencyjni, choć Michał Goczał z Szymonem Gospodarczykiem na mecie stracili do nich zaledwie minutę, ponownie plasując się na 2. pozycji. Marek Goczał i Maciej Marton tym razem finiszowali z 4. czasem, za Mitchem Guthrie, ale utrzymali 3. miejsce w generalce.

SSV

Gerard Farrés, zwycięzca etapu 2, zapewnił zespołowi South Racing powrót na szczyt klasyfikacji generalnej SSV. Trzecie był w niedzielę João Ferreira (Can-Am). Rozdzielił ich startujący Polarisem z Sebastien Loeb Racing Xavier de Soultrait, awansujący na 3. miejsce w generalce. Wiceliderem rajdu jest Rodrigo Varela. Grzegorz Brochocki i Grzegorz Komar musieli naprawiać samochód na trasie i dotarli na metę etapu z 23. czasem, a w generalce plasując się oczko niżej – na 24. pozycji, ale nastroje w zespole Overlimit dopisują.

Ciężarówki

Janus van Kasteren, jadący z Darkiem Rodewaldem, po raz kolejny odparli ataki rywali, choć Aleš Loprais mocno naciskał, kończąc etap zaledwie 6 sekund za nimi. Do głosu doszedł też inny z czeskich faworytów Martin Macik, trzeci w niedzielę, który w ten sposób awansował na najniższy stopień podium generalki.

Ciekawostka dnia

Stéphane Peterhansel nie bez powodu nazywany jest „Monsieur Dakar”. Ma na swoim koncie aż 14 zwycięstw w Dakarze. Teraz dorzucił kolejny rekord do swojej kolekcji – 50 zwycięstw etapowych za kierownicą auta, zrównując się z legendarnym Arim Vatanenem. W sumie ma już na koncie 83 wygrane etapy. Razem z Cyrilem Despres jest też rekordzistą motocyklowych zwycięstw etapowych (33). To był także udany dzień dla zespołu Audi, bo jadący modelem RS Q e-Tron Peterhansel wrócił do gry po początkowych problemach, a Carlos Sainz objął prowadzenie.

Dramat dnia

Kevin Benavides, zeszłoroczny zwycięzca Dakaru, stawił się na starcie tegorocznej edycji zaledwie miesiąc po ostatniej kontuzji i praktycznie bez treningu. Oprócz dakarowej wygranej, cały sezon nie był dla niego udany, gdyż kolejne kontuzje uniemożliwiły mu starty. Na pierwszym etapie Dakaru 2024 Argentyńczyk zajął 8. miejsce, tracąc 15 minut do lidera. W niedzielę seria błędów nawigacyjnych sprawiła, że finiszował z 19. czasem, a w generalce spadł na 11. pozycję, ze stratą 23’50” do prowadzącego Brancha. To duży „bagaż” na dalszą część rajdu…

Liczba dnia: 10

Po zwycięstwie na pierwszym etapie, Marcelo Medeiros nie najlepiej rozpoczął kolejny oes. Na 41. kilometrze tracił do lidera prawie 3 minuty. Jednak Brazylijczyk nie poddał się i na kolejnym pomiarze czasu był już najszybszy. Dowiózł wygraną do mety, zdobywając 10. zwycięstwo etapowe w karierze. Zrównał się w ten sposób z triumfatorem dwóch ostatnich edycji, Alexandre’m Giroud oraz innym dwukrotnym zwycięzcą, Alejandro Patronellim (2011, 2012). Więcej wygranych etapów wśród quadowców mają na koncie tylko Ignacio Casale (23), Marcos Patronelli (18) i Nicolás Cavigliasso (12).

Wypowiedź dnia:

Marek Goczał (Energylandia Rally Team): „Bardzo podobał mi się ten etap. Praktycznie przez cały czas jechaliśmy razem we trzech – ja, Michał i Eryk. Co chwilę wymienialiśmy się na prowadzeniu, każdy prowadził po trochu, to było świetne doświadczenie. Pod sam koniec mieliśmy małe problemy, nie do końca wiedzieliśmy gdzie pojechać, bo nawigacja była bardzo trudna. Ale koniec końców sobie z tym poradziliśmy i jesteśmy zadowoleni na mecie.”

Dakar Classic

Lidia Ruba, zwycięska pilotka Rajdu Dakar Classic 2023, pokazuje swoją niezłomną determinację już po raz trzeci, tym razem w replice Porsche, którym jechał Jacky Ickx w 1986 r. Mówi jednak, że wolałaby początek stycznia spędzić z trójką dzieci. Według jej kierowcy i męża Juana Morery zgodziła się wystartować tylko dlatego, że inny pilot by sobie z nim nie poradził. Hiszpańska para wygrała prolog. W sobotę problem z elektryką spowodował spadek w klasyfikacji, ale niedzielę znów wygrali. Wśród polskich załóg najlepsi byli ponownie Michał Horodeński i Arkadiusz Sałaciński – 22. miejsce. Bracia Zoll zameldowali się na 32. pozycji, Tomasz Staniszewski i Stanisław Postawka zajęli 49. miejsce, a Dominik Ben i Katarzyna Malicka 71.

Nowy GIGA Sport czeka na Was!!!

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Giganci w drodze do finału Ligi Mistrzów! Plakaty i nagrody TYLKO w nowym GIGA Sporcie!!!

Mamy to! Najnowszy GIGA Sport!!! A w nim:GIGA-ntyczny terminarz mundialu 2026 na całą ścianę!GIGA postery Barcelony, Liverpoolu, Casha, Valverde, Alvareza, Olise, Tomasiaka i Yamala! Walka...