Przez szeregi Realu Madryt cały czas przewijają się wyróżniające postacie z Brazylii. Na liście prawie bez końca mamy nazwiska wielu wybitnych grajków. Zbudowany z elastycznej skały Ze Roberto, Ronaldo Nazario, którego określa się Fenomenem, Kaka, wirtuoz magicznych zagrań, czy Robinho, który obecnie przebywa w więzieniu. Mamy też współczesną generację graczy. I to ona przeważa w zestawieniu ilości meczów.
Oto lista pięciu Brazylijczyków z największą ilością występów dla Królewskich.
5. Rodrygo
Miejsce numer 5 w tym zestawieniu zajmuje Rodrygo, który dołączył w szeregi Realu 1 lipca 2019 roku. Od tamtego dnia rozegrał dokładnie 200 spotkań, w których 89 razy wpisywał się w protokół meczowy (50 bramek i 39). Razem z kolegą z czwartego miejsca tworzą w tym ostatnich sezonach coraz lepsze momenty.
4. Vinicius Jr.
Z zespołem Królewskich zdobył już 10 tytułów. Zawsze dokładał cegiełkę do wspólnego sukcesu, a ta cegiełka staje się obecnie wielką cegłą. 247 razy przywdziewał barwy Realu i przełożył liczbę występów na liczbę bramek i asyst. Nie, nie dwoi ci się w głowie. 71 bramek i 71 asyst to jego obecny dorobek. Do tego dołożył 38 żółtych kartek i jedną czerwoną. To dla upewnienia się, że nie dwoi ci się w głowie.
3. Casemiro
Pięciokrotnie zdobywał Puchar Ligi Mistrzów i od 2015 roku przecierał się przez szeregi Królewskich. Ciężką pracą zdobył pierwszy skład, stworzył ikoniczne duo z Kroosem i Modriciem, które dominowało wszystkich wszędzie. Jego licznik występów dla Realu zatrzymał się na liczbie 336. Królewskim oddawał płuca i serce, a często też i nadstawiał swój kark. Brazylijski Dominator podczas gry dla Realu zdobył aż 91 żółtych kartek. Do tego doliczmy 31 bramek oraz 29 asyst.
2. Roberto Carlos
Swoją lewą nogą rozrywał siatki w bramkach. Był szybki jak błyskawica, miał przyspieszenie jak gepard, a do tego silny jak tur. Do historii i podręczników i podręczników do historii przeszły jego rajdy lewą stroną boiska, gdzie w tyle zostawiał swoich zszokowanych rywali. Miał niesamowity instynkt pod bramką przeciwnika, a był przecież lewym obrońcą. Jego lewa noga doskonale zakręcała piłkę przy rzutach wolnych, prawie nokautowała bramkarzy przy rzutach karnych, a z dystantsu tez był zagrożeniem. W trakcie swojej kariery zdobył 97 bramek, z czego 70 dla Realu. 131 razy zaliczał ostatnie podanie przed golem kolegi, a występów udało się uzbierać aż 527. Nosi miano ikony i jest uważany za jednego z najlepszych w historii na swojej pozycji, a wielu umieszcza go na miejscu numer 1. Lecz z tym nie zgodzą się fani kolejnego talentu.
1 .Marcelo
546 spotkań dla śnieżnobiałej drużyny z Madrytu plasuje go na miejscu numer 1. Zapisał się dużymi literami w księdze madryckich legend. 25 zdobytych tytułów, 103 asysty i 31 bramek. I to dużymi literami. Był czarodziejem, piłka kleiła się do jego nogi, a do tego dryblował płynniej niż duża część napastników. Kochał piłkę, a piłka kochała go. Szybkość, spryt, nienaganna technika i doskonałe przyjęcie, przy którym piłka nie odskakiwała na centymetr. To wyróżniało Marcelo. Został pożegnany w chwale triumfu, zdobywając wszystko, co można było. Złotymi literami zapisał swoje imię w pamięci fanów Realu Madryt.
Co w nowego w GIGASPORCIE? Sprawdź na TikToku !

