Osłabieni, ale z wiarą w zwycięstwo. Legioniści zagrają z wicemistrzem Polski

-

- Reklama -

W środę, 22 grudnia o godzinie 18:00 w hali CRS w Zielonej Górze koszykarze Legii Warszawa zmierzą się z aktualnym wicemistrzem Polski – Eneą Zastalem BC Zielona Góra. Stawką środowego meczu, kończącego pierwszą rundę sezonu zasadniczego 2021/22 Energa Basket Ligi, jest udział w turnieju finałowym Suzuki Pucharu Polski. Awansuje do niego triumfator tego starcia. Mecz poprzedzi uroczystość, przy okazji której gospodarze uhonorują aktualnego kapitana Legii, który większość swojej kariery spędził w Zielonej Górze.

Przed rozpoczęciem meczu w zielonogórskiej hali CRS, nastąpi włączenie Łukasza Koszarka do galerii sław Zastalu Zielona Góra, a numer 55, z którym występował w tym klubie, zostanie zastrzeżony. Koszulka z tym numerem zawiśnie pod sufitem hali CRS. Łukasz Koszarek będzie trzecim zawodnikiem, po Walterze Hodge’u i Mariuszu Kaczmarku, który zostanie w tej sposób uhonorowany przez zielonogórski klub. W ciągu 8,5 sezonu w Zastalu, Łukasz Koszarek zdobył 5 tytułów mistrza Polski, 3 Puchary Polski i 2 Superpuchary. W minionym sezonie wywalczył wicemistrzostwo kraju, a od sezonu 2021/22 reprezentuje barwy Legii Warszawa. Od niedawna pełni również funkcję dyrektora sportowego reprezentacji Polski.

W środowy wieczór oprócz sympatycznych przedmeczowych uroczystości, niezwykle ważna dla Legii będzie postawa Koszarka na parkiecie. Wobec kontuzji Strahinji Jovanovicia, „Koszar” z pewnością spędzi na parkiecie więcej czasu niż zwykle i od jego dyspozycji będzie zależeć naprawdę sporo. Serbskiego rozgrywającego, który urazu (zerwanie dwóch więzadeł w stawie skokowym) nabawił się w pierwszej połowie meczu w Sopocie, czeka sześć tygodni przerwy. W tym czasie na „jedynkę” przesuwany będzie z konieczności również Muhammad-Ali Abdur-Rakhman, który w tej roli próbowany był przez pewien czas – tj. po rozwiązaniu kontraktu z Joshem Sharkey’em.

- Reklama -

O ile w przypadku Jovanovicia mamy pewność, że nie zobaczymy go na parkiecie, pod znakiem zapytania stoi występ Dariusza Wyki. Środkowy Legii również w meczu z Treflem narzekał na ból w stawie skokowym i trudno jednoznacznie powiedzieć, czy sztab szkoleniowy zdecyduje się na wystawienie „Wyksona” do składu. Wynik środowego meczu co prawda zdecyduje o udziale w Pucharze Polski, a także może poprawić sytuację w tabeli, ale wątpliwe, aby trenerzy ryzykowali zdrowiem ważnego zawodnika, tym bardziej wobec sporej liczby meczów czekających stołeczny zespół w najbliższym czasie.

Zastal do meczu z Legią przystąpi zaledwie 48 godzin po spotkaniu w Zjednoczonej Lidze VTB z niezwykle mocnym CSKA Moskwa. Rosjanie, którzy rywalizują również w Eurolidze (aktualnie miejsce siódme z bilansem 10-6), byli zespołem wyraźnie lepszym, który chciał zwyciężyć jak najmniejszym nakładem sił. Ostatecznie CSKA wygrało w Zielonej Górze 93:59, kontrolując przebieg spotkania właściwie od samego początku. Najwięcej punktów dla Zastalu w tym meczu zdobyli Nemanja Nenadić (16) i Dragan Apić (14).

Ten ostatni, serbski środkowy mierzący 206 centymetrów, trafił do Zastalu po występach w czarnogórskiej Buducnosti Podgorica, gdzie nie był zadowolony z małej liczby minut na parkiecie. 25-letni reprezentant Serbii, w obecnym sezonie notuje średnio 15,8 punktu (65,5 procent za 2) i 7,1 zbiórki w ciągu niespełna 27 minut na boisku. To z nim przede wszystkim rywalizować będzie Adam Kemp.

W ERGO Arenie legioniści zbyt często pozwalali sopocianom na ponawianie akcji. Bez najlepiej zbierającego w warszawskim zespole Dariusza Wyki będzie to zadanie na pewno trudniejsze, ale w przypadku jego absencji, więcej okazji do wykazania się dostaną pozostali gracze. Również Jakub Sadowski, który w obecnym sezonie EBL na parkiecie pojawiał się symbolicznie trzykrotnie. Bardzo możliwe, że w ostatnim przedświątecznym meczu, na więcej minut zapracuje również Benjamin Didier-Urbaniak, który w ostatnich dwóch meczach ligowych pokazywał się z bardzo dobrej strony, skutecznie rzucając z dystansu, kiedy bardziej doświadczeni koledzy z drużyny mieli problem ze skutecznością.

- Reklama -

Od tego sezonu trenerem Zastalu jest serbski szkoleniowiec Oliver Vidin, który w minionych rozgrywkach wywalczył brązowy medal mistrzostw Polski ze Śląskiem Wrocław. Vidin ma do dyspozycji bardzo dobrze znanych i doświadczonych polskich graczy – Jarosława Zyskowskiego, Krzysztofa Sulimę, sprowadzonego z Gdyni – Przemysława Żołnierewicza oraz Andrzeja Mazurczaka, który w minionym sezonie z dobrej strony pokazał się w MKS-ie Dąbrowa Górnicza. W zespole został amerykański skrzydłowy, który już przed rokiem występował w Zastalu – David Brembly. Sięgnięto ponadto po Tonego Meiera – silnego skrzydłowego, który wrócił do Zielonej Góry po rocznej przerwie. Z innych graczy, którzy są znani z występów w EBL, sprowadzono kanadyjskiego rzucającego, Devoe Joseph, który miał okazję pracować z trenerem Vidinem w barwach Śląska.

Nowym graczem w kadrze Zastalu jest serbski obwodowy, mogący grać zarówno na pozycjach 2, jak i 1 – Nemanja Nenadić. W ostatnim sezonie był zawodnikiem FMP Belgrad, a wcześniej występował m.in. w Crvenej Zveździe (zaliczył m.in. występy w Eurolidze i EuroCupie) oraz Mega Bemax. W sezonie 2020/21 był czołowym strzelcem Ligi Adriatyckiej. Nenadić potwierdza wysoką dyspozycję rzutową w obecnych rozgrywkach, będąc drugim strzelcem zespołu (śr. 15,1 pkt. na mecz, choć trafia tylko 28,9% za 3).

Najwięcej punktów dla Zastalu zdobywa wspomniany już center, Dragan Apić (15,8 pkt. i 7,1 zbiórki). Sporo punktów zdobywają również Zyskowski (12,4 pkt., 42,4% za 3), Devoe Joseph (10,8 pkt., 45,7% za 3), Tony Meier (9,8 pkt., 50% za 3) oraz David Brembly (9,6 pkt., 41,7% za 3). Zastal w obecnym sezonie EBL zdobywa średnio 89,8 punktu na mecz – jest to bardzo mocny ofensywnie zespół, a jego siłą, oprócz podkoszowych (średnio 36 zbiórek na mecz) są rzuty z dystansu – mogą się pochwalić skutecznością na poziomie 39,1% (dla porównania, Legia 35,3%).

Zespół z Zielonej Góry, aktualny wicemistrz Polski, w obecnych rozgrywkach ma identyczny bilans co Legia – osiem wygranych i sześć porażek. Na własnym parkiecie podopieczni Olivera Vidina przegrali w EBL tylko raz – na początku rozgrywek z Czarnymi Słupsk. W dwóch ostatnich meczach ligowych zaliczyli porażki – najpierw w Ostrowie Wielkopolskim, a ostatnio w Bydgoszczy. Z kolei w Lidze VTB przegrali pięć ostatnich spotkań, ale należy pamiętać o silnych przeciwnikach, z jakimi mierzą się w tych rozgrywkach gracze z woj. lubuskiego.

Legia wciąż czeka na pierwszą wygraną z Zastalem od momentu powrotu do krajowej elity w 2017 roku. Kilka razy było blisko tego, by „Zieloni Kanonierzy” świętowali wygraną z zielonogórzanami, ale najpierw w kwietniu 2019 roku, Zastal lepiej zaprezentował się w końcówce spotkania wygrywając 100:96, a następnie przed rokiem, w noworocznym spotkaniu, gracze z Zielonej Góry, pod wodzą Łukasza Koszarka zwyciężyli z Legią po dwóch dogrywkach w hali na Bemowie 85:78.

Środowy mecz rozpocznie się o godzinie 18:00 w Centrum Rekreacyjno-Sportowym przy ulicy Sulechowskiej w Zielonej Górze. Transmisję spotkania przeprowadzi Polsat Sport.

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Kto naprawdę jest numerem 1! Najnowszy GIGA SPORT już jest!!!

UWAGA! Najnowszy GIGA SPORT czeka na Was! Tym razem mamy dla Was aż trzy GIGA plakaty: Realu Madryt, FC Liverpool i Roberta Lewandowskiego!!! Do wygrania...