Robert Lewandowski znakomicie rozpoczął rozgrywki Ligi Mistrzów w barwach Barcelony. Strzelając trzy gole Viktorii Pilzno po raz szósty w karierze popisał się hat-trickiem w tych najważniejszych europejskich rozgrywkach.
Lewandowski ma już 89 goli w Lidze Mistrzów i tym samym zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji wszech czasów. Co więcej, stał się pierwszym piłkarzem w historii, który strzelił minimum trzy bramki w jednym meczu LM dla trzech różnych klubów. Hat-tricki w barwach dwóch klubów zdobywali dotychczas – oprócz „Lewego”, który tej sztuki dokonywał Borussii Dortmund i Bayernu Monachium – Cristiano Ronaldo, Filippo Inzaghi i Neymar.
Wszystkie hat-tricki Lewandowskiego w Lidze Mistrzów
Po raz pierwszy co najmniej trzykrotnie na listę strzelców w meczu LM Lewandowski wpisał się w pamiętnym, wygranym przez Borussię Dortmund aż 4:1, meczu z Realem Madryt. Polak strzelił wszystkie cztery gole i wówczas na dobre doszlusował do czołówki europejskich napastników. Zapewnił tym samym BVB awans do finału Ligi Mistrzów, który ostatecznie podopieczni Juergena Kloppa przegrali z Bayernem Monachium.
Właśnie w barwach Bayernu Lewandowski strzelał kolejne hat-tricki w Lidze Mistrzów. Na pierwszy przyszło mu czekać nieco ponad rok. W meczu 2. kolejki fazy grupowej polski snajper trzykrotnie pokonał bramkarza Dinama Zagrzeb, a Bayern całe spotkanie wygrał 5:0.
Kolejny z hat-tricków łupem Lewandowskiego padł w listopadzie 2019 roku. Tym razem znów – jak w przypadku meczu z Realem – Polak zdobył aż cztery bramki. Tyle razy piłkę z siatki musiał wyciągać golkiper Crveny Zvezdy Belgrad.
Po raz czwarty tej sztuki Lewandowski dokonał w ubiegłym roku. Wówczas Bayern rozbił przed własną publicznością Benfikę Lizbona 5:2. W tym samym sezonie „Lewy” powtórzył wyczyn i trzykrotnie wpisał się na listę strzelców w 1/8 finału LM z Red Bull Salzburg (7:1).
Lewandowski goni Ronaldo i Messiego
Strzelając z Viktorią Pilzno szóstego hat-tricka w Lidze Mistrzów, Lewandowski goni najlepszych w tej klasyfikacji, czyli Cristiano Ronaldo i Lionela Messiego, którzy mają ich po osiem.
„Lewy” jest na dobrej drodze, by dogonić legendy futbolu. Argentyńczyk nie strzela już tyle goli w PSG. Portugalczyk z kolei po raz pierwszy od dawien dawna nie będzie miał okazji, by poprawić rekordy strzeleckie, gdyż Manchester United nie zakwalifikował się do Ligi Mistrzów.
Warto mieć koszulkę Lewego. Szczegóły w GIGA Sporcie!

