Real Madryt przed tym sezonem sprowadził Joselu z Espanyolu. To napastnik, który strzelał dużo goli w drużynie z Barcelony, lecz ta spadła z LaLiga. Ponadto Hiszpan nie ma takiej jakości jak Karim Benzema, którego trzeba zastąpić po odejściu do Arabii Saudyjskiej. A zatem snajperem Los Blancos będzie Vinicius Junior?
Podczas przedsezonowych sparingów w USA Real Madryt tracił dużo goli, a – co gorsza – miał także problemy ze zdobywaniem bramek. Do tego dochodził pech, pięć strzałów w słupek lub poprzeczkę w rozgrywanym w Dallas towarzyskim El Clasico z Barca, to jakieś horrendum.
Vini snajper
W ostatnim meczu podczas tournee za oceanem, w którym Real przegrał z Juventusem, wyróżnił się Vinicius. Brazylijczyk uważa, że nowa pozycja – jest jednym z napastników w duecie – to właściwe rozwiązanie dla niego.
Już nie gra na skrzydle
Gwiazda Realu zauważa, że chociaż nie gra jak do tej pory z dala od pola karnego, czyli na skrzydle, tylko bliżej lub w samej szesnastki, to zaleta jest taka, że dzięki temu częściej ma szansę, by zdobyć bramkę.
Tymczasem ekspert od LaLiga, autor książek o hiszpańskiej piłce i Lidze Mistrzów, Leszek Orłowski zastanawia się, czy Vini w swoich rozważaniach ma rację. Wszak grając na środku ataku, nie będzie mógł kreować tylu sytuacji bramkowych i tak często dryblować jak do tej pory, a przecież dotąd to nie był gracz skupiony na strzelaniu goli jak klasyczny napastnik.
Vinicius jak jego rodak Neymar czy wcześniej Ronaldinho chociażby to gracze, którzy imponowali wiele razy grą indywidualną, artyzmem, pomagali po wielokroć w dużej mierze kolegom z drużyny rozmontować obronę rywali, a teraz, gdy Brazylijczyk przechodzi ewolucję, jest wiele znaków zapytania.
Wymowne, że madrycki dziennik „Marca” napisał dobitnie: „Mecz z Juve potwierdził, że natychmiastowe sprowadzenie Mbappe jest koniecznością.”
Nowe GIGA Sport już w sprzedaży!!!

