Niezwykła historia gwiazdy Ligi Mistrzów. Bohater Milanu jeszcze kilka lat temu był murarzem [VIDEO]

-

AC Milan pokonał Atletico Madryt i jest wciąż w grze o awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Wygraną zapewnił Włochom w 87 minucie brazylijski napastnik Junior Messias. Jego historia jest niezwykła.

Messias do Milanu trafił przed tym sezonem z Crotone, które w poprzednich rozgrywkach spadło z Serie A.


Junior Messias z Crotone został wypożyczony za 2,6 miliona euro, z opcją zakupu po sezonie za 5,4 mln. 

Brazylijczyk jeszcze kilka lat temu grał na poziomie amatorskim. By się utrzymać, musiał normalnie pracować. Dostarczał m.in. do domów sprzęt AGD. 

– Nauczyłem się techniki na ulicach w Brazylii. Nie grałem w młodzieżowych drużynach, bawiliśmy się ze znajomymi w piłkę na ulicach. Byliśmy wolni, każdy grał tak, jak chciał – tłumaczył Messias .

Jego ścieżka kariery nie jest typowa dla profesjonalnego zawodnika. Nie trafił do Europy jako piłkarz, ale przyleciał do Włoch, by ciężko pracować, by utrzymać rodzinę. Początkowo w Turynie czyścił i szlifował cegły pozostałe po niszczonych budynkach. Później pracował jako budowlaniec, a następnie w firmie sprzedającej sprzęt AGD.

Po pracy Brazylijczyk grywał w amatorskich rozgrywkach piłkarskich. Jego zespół zdobył mistrzostwo Turynu, a on sam został gwiazdą tej ligi. Dopiero gdy zbliżał się koniec jego pozwolenia na legalny pobyt w Italii, został dostrzeżony przez profesjonalny klub piłkarski.

I tak Messias, w wieku 25 lat zadebiutował w Serie D (czwarta liga), w wieku 27 lat w Serie C, rok później w Serie B, a dopiero gdy miał 29 lat zagrał na najwyższym szczeblu we Włoszech. Teraz, gdy ma lat 30, trafił do wielkiego Milanu.

– Nigdy nie uważałem się za świetnego gracza. Po prostu dużo trenowałem. Jestem wdzięczny Bogu za wszystko, co mi się przytrafiło – skomentował swoją niebanalną historię piłkarz.

– Jestem bardzo szczęśliwy z mojego występu i zwycięstwa. Wciąż jesteśmy w grze, ale mamy wiele do zrobienia – po wygranej w Madrycie dodał szczęśliwy Messias. – To, co się wydarzyło, jest najważniejszym momentem w mojej karierze. Muszę zachować pokorę. Nie mogę być przygnębiony krytyką i podekscytowany komplementami. Dedykuję tego gola wszystkim, którzy we mnie wierzyli – zakończył.

Wygraj koszulkę Neymara!!! Nowy GIGA Sport w sprzedaży już jutro!

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Królowe futbolu 2022. Świąteczny GIGA SPORT już w jest!!!

Wybieramy króla futbolu 2022 roku! Dajemy Wam wywiady z Neymarem, Wilfredo Leonem i Dawidem Kubackim! Plakaty Viniciusa, Haalanda, Casha, Pedriego, Leona, Liverpoolu i Lewandowskiego (cz....

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here