LeBron James jest w tym sezonie najstarszym koszykarzem w całej NBA. Nie przeszkadza to jednak 38-latkowki w osiąganiu kolejnych sukcesów i biciu rekordów.
Los Angeles Lakers rozegrali swój trzeci mecz w nowym sezonie NBA. Po porażce z broniącymi tytułu Denver Nuggets i zwycięstwie z Phoenix Suns przyszła pora na Sacramento Kings. Drużyna, której główną gwiazdą jest LeBron James, przegrała to wyrównane spotkanie wynikiem 127:132. Sam zawodnik, który rozgrywa swój 21. sezon na parkietach najlepszej ligi świata, zdobył minionej nocy 27 punktów, ale nie to jest tu najbardziej imponujące.
20 lat minęło…
Debiut LeBrona przypada na 29 października 2003 roku. Rywalem Cleveland Cavaliers, czyli pierwszej drużyny jednego z najwybitniejszych koszykarzy w historii byli wtedy Sacramento Kings. Dokładnie po 20. latach James rozegrał mecz z tą samą drużyną. Co za zbieg okoliczności.
Droga od debiutanta do zawodnika z największą liczbą zdobytych punktów w historii ligi może stanowić wielką inspirację dla sportowców na początku swojej drogi.
Zważając na okoliczności forma LeBrona Jamesa jest tym bardziej niesamowita. 38-latek wciąż zachwyca fanów na wszystkich parkietach w NBA. Nie zanosi się na to, aby znakomity koszykarz powiedział swoje ostatnie słowa w sportowej karierze.

